Wszystkie wielkie potęgi o krok od Euro 2012

Eliminacje do przyszłorocznego Euro 2012 są już na ostatniej prostej i wszystko wskazuje na to, że na turnieju organizowanym przez Polskę i Ukrainę zobaczymy wszystkich wielkich potentatów z naszego kontynentu. Zapraszamy na przegląd tych drużyn oraz ich sytuacji w grupach.

Niemcy

Nasi zachodni sąsiedzi jako pierwsza europejska drużyna zapewniła sobie udział w Euro 2012. W piątek rozgromili w efektownym stylu Austrię 6:2, zdecydowanie wygrywając grupę A. Trzecia drużyna świata i druga na naszym kontynencie odnotowała jak na razie komplet ośmiu zwycięstw, a przed nimi jeszcze dwa mecze - z Turcją na wyjeździe i z Belgią u siebie. Z taką formą będzie oczywiście jednym z głównych faworytów przyszłorocznych mistrzostw, jednak nie ma się czemu dziwić - Niemcy od dawna zapowiadali, że cały ich program szkoleniowy rozpoczęty na przełomie wieków, miał przynieść szczyt formy właśnie na rok 2012.

Włochy

W grupie C tylko dwa punkty dotychczas stracili Włosi, czyli mistrzowie świata z 2006 roku. Drużyna prowadzona przez Cesarego Prandelliego w piątek skromnie pokonała na wyjeździe Wyspy Owcze 1:0 i jeśli powtórzy podobny rezultat we wtorek ze Słowenią, to mająca osiem punktów straty Serbia nie zdoła już dogonić Italii. Włosi mogą więc powoli rezerwować bilety do Polski i na Ukrainę, gdzie będą liczyć na powtórkę z 2000 roku, gdy na boiskach Belgii i Holandii dotarli aż do finału.

Francja

Drużyna "Les Bleus" mimo blamażu na mundialu w RPA, zdołała zebrać się po wewnętrznych konfliktach i pewnie prowadzi w grupie D. Kadra odbudowana przez Laurenta Blanca wygrała w piątek na wyjeździe z Albanią i ma bezpieczną przewagę nad Bośnią, Białorusią i Rumunią. Do awansu wciąż jednak potrzebuje jeszcze dwóch zwycięstw - najbliższa okazja już we wtorek z Rumunią. Kibice francuscy nie spodziewają się jednak takich wpadek jak z Białorusią na Stade de France i liczą, że uda się nawiązać do sukcesów z lat 1998-2000, gdy Francja nie miała sobie równych w Europie i na świecie.

Holandia

Aktualni wicemistrzowie świata nie mają sobie równych w grupie E, gdzie podobnie jak Niemcy odnieśli komplet zwycięstw. W piątek zdemolowali San Marino wygrywając aż 11:0 i mimo, że wciąż formalnie nie wywalczyli awansu, to ciężko przewidywać, by doszło do jakiegoś nagłego załamania formy podopiecznych Berta van Maarwijka. Tylko przegrywając wszystkie mecze do końca, Oranje mogliby oddać awans Szwedom, którzy musieliby wygrać pozostałe mecze. Wniosek z tego, że najbardziej barwni kibice w Europie raczej na pewno odwiedzą organizatorów Euro, gdzie będą chcieli zrewanżować się Hiszpanii za finał MŚ.

Anglia

Piłkarze Fabio Capello w piątek pewnie pokonali 3:0 Bułgarię na wyjeździe i mają trzy punkty przewagi nad Czarnogórą - jedynym zespołem, który może im zagrozić w walce o bezpośredni awans. We wtorek Anglicy musieliby jednak przegrać u siebie z Walią, a w październiku ulec na wyjeździe Czarnogórcom. Dlatego raczej mało prawdopodobna jest powtórka z 2008 roku, gdy Anglia nie wywalczyła awansu na turniej rozgrywany na boiskach Austrii i Szwajcarii.

Hiszpania

Główny faworyt przyszłorocznego Euro zdecydowanie prowadzi w grupie I, odnosząc jak na razie komplet zwycięstw. Mistrzom świata i Europy mogą zagrozić tylko Czesi, jednak podobnie jak w przypadku Holandii, ciężko oczekiwać by we wtorek Hiszpania przegrała u siebie z Liechtensteinem. Największym wrogiem podopiecznych Vincente del Bosque mogą być tylko oni sami i jeśli konflikty między graczami Barcelony, a Realu zejdą na dalszy plan, to Hiszpanie mają spore szanse na obronę tytułu.

Więcej o: