Sport.pl

Są zastrzeżenia co do stanu PGE Areny

PGE Arena miała być gotowa na 2 czerwca. Ale nie jest. Zastrzeżenia co do stanu obiektu ma Państwowa Inspekcja Pracy, a Straż Pożarna potrzebuje na wydanie opinii o PGE Arenie dwóch tygodni.
Arena musi przejść test. Nadzór budowlany nie wyda dziś pozwolenia na użytkowanie stadionu w Gdańsku. Budowniczowie stadionu w Gdańsku deklarowali, że będzie gotowy 2 czerwca. Wskazali tę datę, bo siedem dni później miał się tu odbyć mecz Polska-Francja. Nie przesunęli tego terminu nawet, gdy nie było potrzeby tak się spieszyć, bo PZPN przeniósł spotkanie do Warszawy. - Postaramy się udowodnić, że nie rzucaliśmy słów na wiatr mówiąc, że mecz dałoby się rozegrać u nas - mówił w zeszłym tygodniu Ryszard Trykosko, prezes spółki BIEG 2012 odpowiedzialnej za budowę PGE Areny.

Wykonawca stadionu, konsorcjum Hydrobudowa Polska-Alpine Bau, nie dostanie jednak dziś pozwolenia na użytkowanie. - Nasza kontrola nie wykazała żadnych zastrzeżeń. Stadion powstał zgodnie z projektem. Ale nie mamy całej dokumentacji, którą powinien przedstawić wykonawca - mówi Władysław Wróbel, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.

Potrzebne dokumenty to pozytywne oświadczenia Państwowej Inspekcji Pracy, Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz Straży Pożarnej. - Nasza kontrola wykazała kilkadziesiąt zastrzeżeń - tłumaczy Jolanta Zedlewska, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku.

PIP odwiedziła stadion we wtorek. Uwagi choć liczne, dotyczą głównie drobiazgów, np. braku fragmentu barierki. Z kolei sanepid zażądał testu wentylacji. Ale najbardziej wymagająca jest straż pożarna. - O wydanie opinii wykonawca wystąpił we wtorek. Mamy na to dwa tygodnie - wyjaśnia Tomasz Czyż, rzecznik gdańskiej straży. - PGE Arena to strategiczny obiekt i musimy dokładnie przetestować wszystkie systemy i drogi ewakuacyjne.

Dyskutuj z ludźmi - nie z nickami! - zajrzyj na naszego Facebooka. »