Euro 2012. Czy Władysławowo i Puck są gotowe na przyjęcie uczestników Mistrzostw Europy?

Hotel Velaves plus Centralny Ośrodek Sportowy ?Cetniewo? - to miała być jedna z najlepszych baz pobytowych na Euro 2012. Po wycofaniu COS w ofercie jest pojawił się ośrodek sportowy w Pucku, który na razie nie nadaje się do treningów dla uczestników mistrzostw.
Kto jest lepiej przygotowany, Władysławowo czy Puck? Podyskutuj na naszym Facebooku

Władysławowo, najdalej na północ położone miasto w Polsce, od którego zaczyna się Półwysep Helski, miało być jednym z najbardziej atrakcyjnych centrów pobytowych na Euro 2012. Oferta Centralnego Ośrodka Sportowego "Cetniewo" oraz hotelu Velaves prezentowała się okazale. COS wycofał się jednak z projektu.

- Umowa była dla nas niekorzystna, bo jednym z jej podstawowych zapisów było to, że boiska i stadion lekkoatletyczny mają być do wyłącznej dyspozycji przebywającej u nas drużyny. Tego nie jesteśmy w stanie spełnić, bo na miesiąc przed Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie wielu sportowców będzie się tu do nich przygotowywało i to oni są dla nas priorytetem - przyznaje Marcin Jędryczka, dyrektor COS we Władysławowie.

Przedstawiciele Velaves, nie chcąc stracić szans na promocję w Europie, zaproponowali współpracę Miejskiemu Ośrodkowi Kultury Sportu i Rekreacji w Pucku, który... nie spełnia wymogów centrum pobytowego. - Nie wiem, jakim cudem ich wniosek został zweryfikowany pozytywnie. Jednak to nie moja sprawa, bo i tak, indywidualnie, poza katalogiem UEFA, wysłałem naszą ofertę do reprezentacji biorących udział w eliminacjach i ponowię ją w grudniu, gdy już będzie jasne, kto i gdzie będzie grał - dodaje Jędryczka.

W Pucku też nie mają złudzeń co do stanu swoich obiektów, które w obecnym stanie nadają się jedynie do organizowania lekcji wychowania fizycznego i zawodów szkolnych na poziomie gminy i powiatu. - Boisko to jest beton, a powinien być dywan. Piłkarze przygotowując się do tak ważnych zawodów jak Euro 2012, nie będą chcieli na nim grać. Poza tym, u nas nie ma nawet odpowiednio przygotowanych szatni czy gabinetu odnowy biologicznej - z przykrością stwierdza jeden z pracowników ośrodka, który chciał zachować anonimowość.

Ośrodek nie ma nawet dyrektora. Po rezygnacji Anety Szopny, obowiązki dyrektora tymczasowo pełni Mirosław Blaszke, dla którego jest to zajęcie dodatkowe, łączone z pracą nauczyciela. - To nie jest problem. Rozważamy w tej chwili różne kandydatury i za trzy miesiące dyrektor powinien już być. Wakat nie ma wpływu na funkcjonowanie ośrodka - ze spokojem oznajmia burmistrz Pucka Marek Rintz.

Ten spokój jest jednak pozorny, gdyż napotyka on wiele problemów. - Ciężko mi było przekonać radę miasta i ciężko mi było dostać się do tego katalogu UEFA. Wciąż czekam na pieniądze na inwestycje. Nie udało się sprzedać bardzo dobrej działki i teraz czekamy na drugą ofertę. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, to jesienią ruszamy z budową. Chcielibyśmy się wywiązać z umowy. Ale to dziwne, bo mieliśmy być zamiast "Cetniewa", a teraz oni znowu startują indywidualnie. Tak się nie robi. Jeśli chodzi o potencjał, miasto Puck nie ma szans z COS "Cetniewo" we Władysławowie. Poza tym, nawet jeśli wywiążemy się z umowy, nikt nam nie daje gwarancji, że ktoś u nas będzie się przygotowywał, gdy będzie miał do wyboru nas lub Władysławowo - z żalem wyznaje burmistrz Pucka. Jego mieszkańcy żyją jednak w tej chwili remontem rynku, który ma przywrócić mu dawną świetność, i obietnicą wybudowania ścieżek rowerowych. Nie są zorientowani w tym, co się dzieje w ich mieście odnośnie Euro 2012.

Na ten moment cieszyć może się tylko właściciel hotelu Velaves we Władysławowie. - Hotel jest gotowy na przyjęcie reprezentacji. Gościliśmy do tej pory przedstawicieli z Hiszpanii, Turcji oraz Grecji, a szykują się następne wizyty. Nie wiem, czy wybiorą nas, ale dotychczasowe opinie są pozytywne. To, co przemawia za naszą ofertą, to odległość od lotniska, wygodne pokoje, a także możliwość wyodrębnienia osobnego piętra tylko dla danej reprezentacji, która nie będzie miała styczności z gośćmi indywidualnymi. Osobne piętro, osobne wejście, osobna kuchnia, i w ogóle będą potraktowani indywidualnie - deklaruje dyrektor ds. sprzedaży Marta Herrmann.

Mimo tak komfortowej bazy hotelowej, organizacja bazy pobytowej przez Velaves we współpracy z MOKSiR w Pucku może być niemożliwa ze względu na to, jakimi obiektami sportowymi dysponują ci drudzy. - Dostaliśmy zapytanie z federacji Grecji, czy nie możemy przyspieszyć prac w Pucku. Z obietnic burmistrza wynika, że dadzą radę, ale czy tak się stanie? To jest dobre pytanie - wyjaśnia Herrmann, ale podkreśla, że ich cel i tak został osiągnięty. - Pojawienie się w katalogu, który trafił do wszystkich federacji, i znalezienie się w nim na pierwszym miejscu to dla nas wielki prestiż. Wszyscy o nas już wiedzą i to jest dla nas ważne, bo nasz cel marketingowy został osiągnięty. Gdyby jakaś federacja nas wybrała, zainteresowanie mediów ich pobytem przełożyłoby się na jeszcze większe zainteresowanie nami, ale i tak jest dobrze.

Polecamy - Najnowsze informacje o Euro 2012 w Gdańsku tylko na trojmiasto.sport.pl