Narodowy przyjazny jak londyński Emirates?

Czy Stadion Narodowy będzie tak dostępny dla niepełnosprawnych kibiców jak stadion Arsenalu? Tam są podesty dla wózkowiczów, obniżone lady w barze, transmisje na żywo dla niewidomych. A nawet toalety dla psów przewodników
- Jeżeli tylko Anglia zagra w Euro 2012, bądźcie pewni, że w Warszawie będą niepełnosprawni kibice - przekonuje Alun Francis. Jest pełnomocnikiem ds. osób niepełnosprawnych w londyńskim klubie Arsenal. Porusza się na wózku, kieruje pięcioosobowym zespołem, który dba o niepełnosprawnych kibiców londyńskiej drużyny piłkarskiej.

Zwiedziliśmy z nim słynny stadion oddany do użytku w 2006 r. - Pokażę wam stadion najlepiej przystosowany dla niepełnosprawnych kibiców w Wielkiej Brytanii. Skoro w Warszawie budujecie nowy stadion, to spodziewam się czegoś takiego jak tutaj - mówi.

Wózkowicze na podeście

Arena Arsenalu to Emirates Stadium. Mieści 60 tys. widzów, ma 241 miejsc dla osób na wózkach. - Na każdym meczu mamy komplet na tych miejscach - cieszy się Alun.

Na obiektach tej wielkości norma UEFA to około stu miejsc dla wózkowiczów. Na Emirates można w razie potrzeby dostawić 150; w sumie to prawie 400 miejsc! Przy klubie działa bowiem liczące tysiąc osób stowarzyszenie niepełnosprawnych kibiców: są wśród nich wózkowicze, niewidomi, niesłyszący i niepełnosprawni intelektualnie.

Alun opowiada, że tuż po oddaniu stadionu projektanci zaliczyli wpadkę: - Kiedy emocje rosną, pełnosprawni kibice wstają, machają rękoma. W tych najważniejszych sekundach meczu siedzący z tyłu wózkowicze nic nie widzieli. W miesiąc udało się podnieść podesty.

Przystosowane dla niepełnosprawnych toalety to norma. Tak jak w całym Londynie są pozamykane. Otwiera się je specjalnym kluczem, który wśród niepełnosprawnych rozprowadzają władze miasta i organizacje pozarządowe.

- Wyobraźcie sobie 60 tys. ludzi, którzy na meczu podczas krótkiej przerwy chcą napić się piwa, pogadać ze znajomymi i jeszcze skoczyć do toalety. Te dla osób niepełnosprawnych były wiecznie zajęte, stąd klucze - objaśnia nasz przewodnik.

Mimo że Arsenal na swojej stronie internetowej ostrzega, że mecz nie jest najlepszym środowiskiem dla małych dzieci, na Emirates są też pokoje do przewijania niemowląt. Mogą z nich korzystać także ojcowie; nie są one - jak często się zdarza - zlokalizowane w damskich toaletach.

Wchodzimy na trybuny. Miejsca dla wózkowiczów są na podwyższonych podestach na kilku poziomach. Widać z nich całą murawę. Podesty są też w strefie VIP. Tu ceny biletów sięgają 1,3 tys. funtów. Ale niepełnosprawni kibice niezależnie od strefy płacą połowę. Osoba towarzysząca wchodzi za darmo, a obok wózka jest dodatkowe siedzisko. Jest też kilka miejsc rodzinnych, wózkowicze nie muszą więc siedzieć z dala od swoich bliskich i przyjaciół.

Parkowanie dla niepełnosprawnych jest darmowe. Z parkingu na górny poziom jest kilka pięter. Na windach naklejki: "Pierwszeństwo mają osoby niepełnosprawne".

Wózkowicz widzi sprzedawcę

Na meczach kibicują też niewidomi. Jest dla nich specjalna transmisja, bardzo szczegółowa, mecz komentuje przeszkolony spiker. Wypożyczenie zestawu słuchawek - gratis.

Kilka kroków przed wejściem na stadion zobaczyłem coś niepowtarzalnego nawet jak na angielskie realia - toalety dla psów przewodników. To ogrodzony teren z ujęciem wody przy wejściu. Ta ubikacja też jest zamykana, otwierana tym samym kluczem co toalety dla osób niepełnosprawnych. Alun podkreśla, że psy są wyszkolone, by nie załatwiać się w pomieszczeniach: - Pies na stadionie pracuje. A kiedy chce sikać, nie skupia się na swojej pracy.

Kiedy zwiedzamy stadion, Arsenal gra na wyjeździe z Leeds United. Spotykamy szykujących się do podróży do Leeds niepełnosprawnych kibiców w biało-czerwonych barwach klubu. Do autokaru dostają się na podnośniku. W środku zamiast foteli - wózki.

Na koniec wizyta w kasach i w barze. Lady są obniżone, tak że osoba na wózku widzi sprzedawcę. W kasach są wzmocnione głośniki dla niedosłyszących.

106 miejsc na Narodowym

Projektanci z pracowni JSK Architekci, którzy zaprojektowali Stadion Narodowy, zapewniają, że będzie dostępny dla niepełnosprawnych. Na 55 tys. miejsc zaplanowali 106 dla kibiców na wózkach. Będą - jak w Londynie - obniżone lady w barach. Możliwa będzie też radiowa transmisja dla niewidomych. Ale czy zapewniona na stałe, nie wiadomo. - W Polsce jesteśmy dopiero na etapie przekonywania osób niepełnosprawnych, że mogą przyjść na mecz - mówi rzeczniczka Stadionu Narodowego Daria Kulińska. - Czerpiemy właśnie z rozwiązań angielskich - zapewnia.

Kiedy jednak pytam wiceprezesa JSK Architektów Mariusza Rutza o toalety dla psów przewodników, ten śmieje się: - Nie są potrzebne. Niedaleko od stadionu jest przecież park Skaryszewski.

Daria Kulińska: - Wow! Mogę spróbować rzucić pomysł u nas.

Alun Francis: - Z chęcią przyjadę na Euro. Ale oczekuję, że po meczu dostanę się do pubu. Liczę na dobrze przygotowany transport. A wszystkie niezbędne informacje chciałbym znaleźć jeszcze przed wyjazdem w internecie.

**Wyjazd studyjny do Londynu dla dziennikarzy zorganizowało Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji