Euro 2012. "Czarna lista kibiców" na Ukrainie nie istnieje

Na Ukrainie przed Euro 2012 nie istnieje tzw. "czarna lista kibiców", którzy nie powinni być wpuszczani na mecze. Zgodnie z ukraińskim prawem każda osoba z biletem może wejść na stadion, nawet jeśli w przeszłości dopuszczała się chuligańskich wybryków. To oznacza, że na trybunach podczas Euro 2012 mogą się pojawić także serbskie ultras, które niedawno przerwały mecz swojej reprezentacji we Włoszech.
W niedawnym czasie w internecie pojawiła się informacja o tym, że ponad 800 kibiców piłkarskich z Ukrainy jest na "czarnej liście" Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wielu z nich nie wejdzie na stadiony w czasie Euro 2012. Inne źródła donoszą jednak, że taka lista nie istnieje.

Rada Najwyższa Ukrainy jest o krok od przyjęcia ustawy, która zabraniałaby wejścia na stadiony najbardziej agresywnym kibicom. Wg UEFA kibice Ukrainy, Rosji, Anglii, Chorwacji i Serbii mogą przysporzyć najwięcej kłopotów organizatorom. Ukraiński Interpol donosi, że obecnie na liście najwięcej kibiców pochodzi z Rosji i Ukrainy. Tamtejsza milicja najbardziej obawia się kibiców CSKA i Spartaka Mokwa oraz ukraińskich Dynamo, Krivbasa i Metallista.

Temu tematowi poświęcona była konferencja prasowa, w której udział wzięli m.in. lider ukraińskich ultras Dnipra Jewgienij Perewerziew i starszy inspektor Artiom Lisagor z Dniepropietrowska.

- O ile wiem, żadna czarna lista nie istnieje. Tym bardziej, że nasze państwo nie przewiduje zakazania kibicowi wejścia na mecz, jeśli posiada on bilet. Znamy tych, którzy zakłócają porządek spotkań, ale żadnych rozmów na temat zakazu ich wstępu na mecze nie prowadzimy - powiedział Lisagor.

W ostatnim czasie milicja Ukrainy odmówiła obecności na stadionach piłkarskich, jej przedstawiciele domagają się, by za porządek odpowiadali stewardowie. - Chcemy brać przykład z zachodnich państw i donieckiego Szachtara, gdzie służby porządkowe nie biorą udziału w ochronie spotkań piłkarskich - dodał.

- Bilety będą bardzo drogie, dlatego nie ma to różnicy, czy będą tacy ludzie na liście czy nie, i tak nie wejdą, bo na bilety ich nie stać. Większość osób, które chodzą na trybuny dla fanatyków to studenci, żaden nie zapłaci np. 500 euro za wejście - mówił lider ultras Dnipra.

Włoskie media huczą o posadzie trenera Ukrainy dla Marcello Lippiego »


Specjalne materiały Sport.pl - zdjęcia, wideo, rankingi POLECAMY!