Serbskie ultras obiecują problemy w rewanżowym meczu z Włochami

Po skandalu, którym zakończyły się próby przeprowadzenia spotkania w ramach eliminacji Euro 2012 pomiędzy Włochami i Serbią, serbskie zorganizowane grupy kibicowskie zapowiadają, że znowu zakłócą mecz - tym razem ten u siebie. Dziennikarzom La Gazzetta dello Sport udało się porozmawiać z dwoma uczestnikami wtorkowych wydarzeń.
- Cieszymy się, że mecz się nie odbył. Wiedzieliśmy, do czego doprowadzi nasza akcja, która jest skierowana przeciwko naszej federacji. Jesteśmy niezadowoleni z polityki prezesa Karadžicia, który zwolnił podziwianego przez nas selekcjonera reprezentacji Anticia - powiedział jeden z kibiców.

- W rewanżu oczywiście i kadra i kibice Włochów będą mieli z nami problemy. Czego się spodziewacie po tym, co zrobiliśmy tutaj? - powiedział jeden z członków serbskich ultras.

Mecz Włochy - Serbia był najpierw opóźniony, a następnie przerwany po sześciu minutach po jego rozpoczęciu, ponieważ serbscy kibice zaczęli rzucać race na murawę. Jedna z nich o mały włos nie trafiła Brkicia, a dwie inne spadły koło bramkarza Włochów Viviano.

Serbom ma być przyznana porażka walkowerem 3:0. Serbom grozi też rozegranie kilku spotkań bez udziału publiczności, a federacja ma zapłacić wysoką grzywnę.

Najgorszy scenariusz dla Serbów, to dyskwalifikacja z eliminacji do Euro 2012.

Wydarzenia w Genui prowokacją mafii? »