"Bezkompromisowy, twardy, nieprzejednany" - taki jest Smuda

"Franciszek Smuda selekcjonerem reprezentacji. Trener ostatniej drużyny polskiej ekstraklasy obejmuje drużynę narodową, by za dwa i pół roku wyszła z grupy podczas współorganizowanych przez Polskę Euro 2012" - pisze na swoim blogu dziennikarz "Gazety Wyborczej" Robert Błoński.
Ekstraklasa.tv: Smuda przegrywa ze Śląskiem »

Smuda został oficjalnie wybrany na nowego szkoleniowca kadry podczas posiedzenia zarządu PZPN, jakie odbyło się w czwartek w Warszawie. Działaczom wystarczyło jedno krótkie głosowanie - 15 było za, wstrzymał się tylko dotychczasowy, tymczasowy trener Stefan Majewski.

"Bezkompromisowy, twardy i nieprzejednany. Nienawidzący porażek, mawiający, że boi się jedynie śmierci. Wymagający od piłkarzy walki do ostatniej sekundy, maksymalnego zaangażowania w każdym momencie spotkania. Nie w każdym klubie odnosił sukcesy, ale nigdy się nie skompromitował w europejskich pucharach. Nie odpadł ze słabą drużyną.

Z drugiej strony - prosty w obejściu, taki "swój chłop", kpiący z komputera, polegający wyłącznie na swoim "nosie" i intuicji. Mawia, że "najważniejsza jest czutka". Za nic mający fizjologów i wiedzę medyczną, ufający w tych kwestiach wyłącznie swojemu niemieckiemu doktorowi Volkerowi Fassowi. Jego taktykę można skreślić w kilku słowach "mają zap..." choć Lecha ułożył wedle najnowszych trendów.

Ciężko o nim powiedzieć, że jest produktem polskiej myśli szkoleniowej. Znając jego intuicyjne podejście do wielu kwestii aż ciężko pisać o jakiejkolwiek myśli, ale fachu uczył się w Niemczech.

Działaczom PZPN będzie kością w gardle. Nie będzie się konsultował w kwestii powołań z wiceprezesem Antonim Piechniczkiem (...) Zawsze będzie miał swoje zdanie i nikomu nie pozwoli wtrącać się w kwestie zespołu.

To była kandydatura na którą PZPN był obecnie skazany. Żaden inny szkoleniowiec nie miałby takiej społecznej akceptacji, takiego poparcia mediów. - Wybieramy tego, kogo musimy. Nie jestem przekonany, że ma więcej plusów i atutów niż minusów i wad, ale jak kiedyś będziecie nas oceniać, to na przełom października i listopada 2009 innego wyjścia nie mieliśmy - mówił tydzień temu prominentny działacz Związku."

Lato: Smudę czeka ciężki "kawałek chleba"


Więcej o piłce nożnej - czytaj na blogu Roberta Błońskiego »


Blog "Supergigant" pisze z kolei: "Żeby było jasne - jeśli PZPN uparł się na trenera z Polski, to Franc jest kandydatem najlepszym. Co więcej - jak się go zestawi z kandydatami zza granicy, którzy raczyli nadesłać do związku swoje CV - to chyba też."

Blog "Supergigant" - czytaj tutaj »