Lato: O decyzji dowiem się przed dziennikarzami

- O wszystkim będę wiedział wcześniej i tym różnię się od dziennikarzy. Surkis też będzie wiedział, dlatego niespodzianki są wykluczone - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes PZPN Grzegorz Lato.
Szef związku zapytany o to, czy będzie przekonywał włodarzy UEFA do zmiany decyzji, czy może jest ona już podjęta, odpowiada że nie może powiedzieć, bo jak coś "chlapnie", to wyjdzie na to, że zdradza tajne informacje. - W ostatni piątek wziąłem udział w posiedzeniu w Nyonie i poproszono mnie o milczenie do południa w środę - wyznaje Lato.

Mówiąc o swoich zarobkach prezes broni się, że nie są one tak duże jak np. prezesów spółek Skarbu Państwa. - Na działalność PZPN nie idzie ani złotówka z kieszeni podatnika, a przecież nie może być tak, że prezes takiej organizacji zarabia mniej niż prezes Ekstraklasy S.A.

Lato zdradził, że zarabia 50 tysięcy złotych, ale jest to możliwe dzięki lukratywnym kontraktom ze SportFive i Nike.

Prezes odniósł się także do kwestii zatrudnienia trenera reprezentacji - Taktykę wobec Beenhakkera obrałem sam z premedytacją. Nie pójdę na wojnę na trzy czy cztery miesiące przed końcem jego umowy - kończy Lato.

Leo: Wiem co mam robić - czytaj tutaj »