Prezydent Ukrainy: Do przeprowadzenia Euro wystarczą dwa miasta

Wiktor Juszczenko zagroził, że jeśli w najbliższym czasie przygotowania do Euro 2012 nie ruszą pełną parą, niektóre, ukraińskie miasta mogą stracić mistrzostwa. Wyjawił też, że część urzędników celowo sabotuje przygotowania.
Wielkie zamieszanie. Co z Euro 2012 na Ukrainie?  »

Podczas spotkania ukraińskiej rady koordynacyjnej ds. Euro 2012 prezydent nie krył, że niektóre ukraińskie miasta - gospodarze mistrzostw Europy mają spore opóźnienia w przygotowaniach. Juszczenko zagroził, że jeśli sytuacja się nie poprawi do następnego posiedzenia rady (już w styczniu 2009 r.) niektóre z nich mogą stracić prawa goszczenia uczestników finałów. - Dla przeprowadzenia mistrzostw wystarczą i dwa miasta - cytują Juszczenkę ukraińskie media.

Najwięcej zastrzeżeń ukraiński prezydent ma do władz Odessy, Lwowa i... Kijowa. Szczególnie w stolicy jest wiele do zrobienia. Jak powiedział Wiktor Juszczenko zbyt wiele prac ma zapóźnienia względem wcześniej wyznaczonego planu, a niektóre ciągle się jeszcze nie rozpoczęły.

Ukraiński prezydent w swym wystąpieniu nie oszczędził też dość licznego grona urzędników. Zarzucił niektórym sabotowanie przygotowań do mistrzostw Europy i zażądał ich natychmiastowego zwolnienia.

Dostało się też rządowi, który według ukraińskiego przywódcy nie wypracował odpowiedniego modelu finansowania przygotowań do Euro. Według niego projekt jest źle zarządzany, dlatego zwrócił się też do prokuratury generalnej o sprawdzenie, czy pieniądze są wydawane zgodnie z prawem, kładąc szczególny nacisk na budżety samorządowe.

Wcześniej ukraińska prasa donosiła o tym, że światowy kryzys może wpłynąć na stan przygotowań tego kraju do Euro. Przeczytaj o ukraińskich "Europroblemach"  »

Polska z kolei już dawno zgłosiła gotowość do organizacji większej liczby spotkań niż wynika to z porozumienia. Takiego rozwiązania nie wyklucza również UEFA.

Przeczytaj. UEFA o Euro 2012. W Polsce więcej spotkań  »