Sport.pl

Czy skończy się spór o wrocławskie lotnisko

Za kilka tygodni będzie wiadomo, gdzie dokładnie powstanie drugi wrocławski terminal lotniczy mogący obsłużyć dwa miliony dodatkowych pasażerów. Przetarg na jego budowę władze lotniska chcą rozstrzygnąć do 30 października, by zdążyć przed mistrzostwami Euro 2012
Taką decyzję podjęli w czwartek przedstawiciele akcjonariuszy wrocławskiego lotniska, wśród których są Marek Łapiński, marszałek dolnośląski, i Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Choć jeszcze we wtorek Łapiński nie szczędził krytyki pod adresem prezydenta i obarczał miasto winą za stratę 10 milionów złotych unijnej dotacji przez lotnisko, to wczoraj był już w dobrym nastroju. - Nie ma żadnej wojny pomiędzy mną i prezydentem. Wspólnie chodzi nam o to, by lotnisko się rozwijałom, jak najlepiej funkcjonowało - mówił.

To na jego wniosek akcjonariusze zobligowali zarząd portu lotniczego do przedstawienia dokładnego sprawozdania z wykorzystania unijnej dotacji, która najprawdopodobniej przepadnie. Sprawozdanie ma być gotowe za kilka tygodni, wtedy też mają zostać wyciągnięte ewentualne konsekwencje wobec winnych.

Zarząd lotniska ma też ocenić, czy terminal może być budowany 100 metrów dalej od miejsca, w którym był pierwotnie planowany, tak aby został oddany do użytku przed Euro 2012. Zarząd zaproponował nowe miejsce, bo nie chciał, aby powstał na terenie, o który gmina spiera się ze spadkobiercami byłych właścicieli.

Więcej o: