Autostrady Wrocław - Warszawa nie będzie

Prawie 8 mld zł unijnego dofinansowania przeznaczy rząd na budowę trasy Wrocław - Warszawa. Jednak wbrew przedwyborczym obietnicom Platformy Obywatelskiej nie będzie to autostrada, a tylko droga ekspresowa
Jeszcze trzy miesiące temu posłowie PO zapewniali, że między Wrocławiem a Warszawą nie ma sensu prowadzić drogi ekspresowej, jak chciało Prawo i Sprawiedliwość. Natężenie ruchu na tej trasie jest tak duże, że trzeba budować autostradę. A-8 byłaby gotowa już za cztery lata - taki postulat zawarła Platforma w swoim Narodowym Programie Wielkiej Budowy. - Warto wydać więcej na autostradę, niż budować drogę, którą za kilka lat znów trzeba będzie rozkopywać i poszerzać - przekonywał poseł PO Tadeusz Jarmuziewicz, gdy zasiadał jeszcze w komisji infrastruktury ubiegłej kadencji sejmu. Obecnie jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury. W poniedziałek nie udało nam się z nim skontaktować.

- Nie obiecywaliśmy autostrady. Zapewnialiśmy tylko, że się o nią postaramy - tłumaczy Stanisław Huskowski, poseł PO, członek sejmowej komisji infrastruktury.

- Okazało się, że zmiana S-8 na A-8 wiązałaby się z opóźnieniem w realizacji inwestycji. Całą procedurę związaną z przygotowaniem budowy trzeba by było powtórzyć, od nowa uzyskiwać wszystkie pozwolenia, dokupować grunty. A to trwa latami - wyjaśnia Aldona Młyńczak z PO. - Ja bym nie robiła z tego wielkiej tragedii. Lepiej wybudować trasę szybkiego ruchu i zdążyć na Euro 2012, niż nie zdążyć z autostradą. To, co mówiliśmy w kampanii, było programem maksimum. Teraz mamy program realny.

S-8 oprócz tego, że będzie gotowa szybciej, ma jeszcze jeden plus dla kierowców. Przejazd drogą ekspresową jest darmowy. Natomiast za wjazd na autostradę trzeba by płacić, i to niemało. Np. na istniejącym odcinku A-2 stawka wynosi 22 grosze za kilometr. Przy takiej opłacie przejazd z Wrocławia do Warszawy kosztowałby prawie 75 zł.

Jednak drogą ekspresową dojedziemy tylko do Łodzi. Dalej będziemy wjeżdżać na planowaną autostradę A-1, następnie w pobliskim Strykowie skręcać na A-2 do Warszawy.

- W tym roku wybierzemy firmy, które wybudują obie autostrady. Będziemy z nimi rozmawiać na temat ewentualnych opłat - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Płatne odcinki A-1 i A-2 będzie można ominąć. Jednak wtedy podróż do Warszawy zajmie nam więcej czasu. W Walichnowach, w połowie drogi między Wrocławiem a Łodzią, trzeba będzie zjechać na pełną kolein drogę, którą dziś jeździmy do stolicy. Dojedziemy nią do Piotrkowa, skąd ma być kontynuowana S-8 do Warszawy.

Czy rząd słusznie zrezygnował z budowania autostrady Wrocław - Warszawa?