Sport.pl

TVP straciło na Euro 2016? Jak większość nadawców w Europie!

Jednym z newsów ostatniego tygodnia był bilans strat, które TVP poniosła podczas Euro. Z wyliczeń analityków wynikało, że telewizja publiczna straciła na pokazywaniu turnieju 19 mln złotych. Nikt jakoś nie sprawdził, jak to jest w innych krajach. Niemal w całej Europie telewizje - mimo gigantycznej oglądalności - straciły pieniądze na pokazywaniu Euro 2016.
Weźmy dla przykładu Francję. Publiczna TF1 kupiła prawa do 22 meczów Euro za 45 mln euro. Według agencji marketingowej Publicis Media za reklamy przy okazji meczów stacja zarobiła 23-27 mln euro. Inna francuska stacja - prywatna M6 - kupiła prawa do 11 meczów za 25 mln euro. I choć w tym pakiecie był finał, który miał 20,8 mln widzów - 4. wynik pod względem oglądalność w historii francuskiej TV - to z reklam M6 uzyskała według szacunków ekspertów 17 mln euro. Obie stacje straciły pieniądze na Euro.

Niemcy stracili 160 mln euro?

A co powiedzieć o publicznych stacjach, które w ogóle lub prawie w ogóle nie nadają reklam - jak publiczne ZDF i ARD w Niemczech, które zapłaciły za Euro 2016 w sumie 160 mln euro, czy BBC?

Wszystkie te stacje utrzymują się z abonamentu i kupując prawa do wielkich imprez sportowych - nie tylko piłkarskich, ale też igrzysk olimpijskich - realizują swoją misję publiczną. Tak jak TVP.

Prawa do transmisji rosną jednak w bardzo szybkim tempie. Cztery lata temu było to 873,2 mln euro, w tym roku - 1,05 mld euro. Nawet bogate telewizje publiczne z Zachodniej Europy nie mogą udźwignąć takiego ciężaru finansowego samodzielnie. W Wlk. Brytanii część meczów Euro 2016 pokazywała prywatna ITV i też - jak wyliczają analitycy - też poniosła stratę.

Hiszpanie wyszli na swoje?

Jednym z niewielu wyjątków w Europie - stacji, które na Euro 2016 nie straciły - jest hiszpańska grupa Mediaset. Hiszpanie jednak okazali się dla UEFA bardzo twardym negocjatorem. Umowę na transmisję podpisali dopiero na w końcu maja - niecały miesiąc przed turniejem. W dodatku nie kupili całego turnieju, ale tylko 23 najbardziej interesujące mecze. W rezultacie zapłacili mniej (ok. 30-35 mln euro) niż za Euro 2012 (40 mln euro). "W 2008 i 2012 r. Hiszpania wygrała mistrzostwo Europy, ale Mediaset Espana straciła pieniądze, bo zapłaciła zbyt wiele za prawa - mówi jeden z analityków.

Warto jednak przy tym pamiętać, że w przypadku Euro prosty bilans finansowy zysków i strat. W okazji takich turniejów stacje budują swoją markę i poprawiają wyniki oglądalności, a dzięki temu pozycję na rynku, co przekłada się później na wyższe stawki reklamowe. Poza tym z roku na rok coraz mniej widzów przyciągają przed ekrany filmy, programy informacyjne i rozrywkowe, które można oglądać również w internecie - niekoniecznie w dniu premiery. Sport pozostaje ostatnim bastionem, który broni tradycyjnej telewizji. Dziesięć lat temu w USA na 100 najchętniej oglądanych programów w telewizji w ciągu roku, tylko 14 było sportowych. W ubiegłym roku już 93!

Na Euro 2012 - 50 mln zł straty

Prywatni nadawcy wykorzystują też takie wydarzenia jak Euro do promocji swoich płatnych kanałów. Tak było z Polsatem, który w ten sposób przyciągał abonentów do Polsatu Sport np. na Euro 2008.

W Polsce z ostatnich piłkarskich imprez zyskiem mogła pochwalić się jedynie TVP po mistrzostwach świata w 2010 r. Wtedy jednak prawa do pokazywania meczów były wyjątkowo tanie - 10 mln euro. Cztery lata później TVP musiała już zapłacić o wiele więcej i choć miała ponad 150 mln zł przychodów z reklam (bez rabatów, które mogły wynosić 50-60 proc.), to zakończyła imprezę deficytem.

Jeszcze gorzej wygląda bilans przy okazji mistrzostw Europy - na Euro 2008 Polsat wydał 60 mln złotych - licząc koszty zakupu licencji i przygotowania programu. Z reklam - jak wyliczyli wtedy analitycy - dostał ok. 30-40 mln złotych, dodatkowe 2 mln zł zapewniła stacji sublicencja na pokazywanie skrótów w TVP. W sumie na pokazywaniu Euro 2008 Polsat sporo stracił.

Na Euro 2012 TVP odnotowała gigantyczne straty. Ówczesny prezes telewizji publicznej Juliusz Braun w radiowej Tórjce powiedział, że były to dziesiątki milionów złotych. Dopytany czy bliżej 10 mln czy 100 mln, odpowiedział: "gdzieś w połowie".

Teraz też nie do końca wiadomo, czy Polsat zarobił na Euro 2016, czy też stracił. Stacja milczy na ten temat. Analitycy obliczyli, że za reklamy, sprzedaż abonamentów na kanały pokazujące imprezę, oraz za sublicencję dla TVP - Polsat miał w sumie 100 mln złotych przychodu. Czy zbilansowało to koszty praw do transmisji? Te kosztowały podobno ok. 30 mln euro. Gdyby ta liczba była prawdziwa, to i Polsat finansowo stracił na mistrzostwach Europy, bo doliczyć trzeba przecież jeszcze koszty obsługi turnieju, co wiązało się z wydatkiem co najmniej kilku mln złotych.



Najlepsze komentarze Internautów z Euro 2016! [MEMY]