Sport.pl

Euro 2016. Jak Ronaldo ocalił Portugalię

Niespełna miesiąc po wygranym finale Ligi Mistrzów znów gra pod monstrualną presją. Cristiano Ronaldo uratował awans Portugalii dwoma golami i asystą przeciw Węgrom (3:3).
3 : 3
Informacje
Euro 2016 - Grupa F
Środa 22.06.2016 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Węgry
1
2
3
Portugalia
1
2
3
Składy i szczegóły
Węgry
Bramki: Gera (19.), Dzsudzsak (47., 55.) Kartki: Guzmics, Juhasz, Gera, Dzsudzsak - żółta Skład: Kiraly - Lang, Guzmics, Juhasz, Korhut - Gera (46. Bese), Pinter - Dzsudzsak, Elek, Lovrencsics (83. Stieber) - Szalai (70. Nemeth)
Portugalia
Bramki: Nani (42.), Ronaldo (50., 62.) Skład: Patricio - Vieirinha, Pepe, Carvalho, Eliseu - Gomes (61. Quaresma), Carvalho, Moutinho (46. Sanches), Mario - Ronaldo, Nani (81. Danilo)
Ze 110 karnych strzelanych w karierze spudłował 19. A z tych 19 aż cztery w ostatnich tygodniach. Od dłuższego czasu 31-letni Cristiano Ronaldo zachowuje się, jakby prowadził wojnę z całym światem o to, by udowodnić, że jest obojętny na upływ czasu. Zadanie karkołomne, ale ktoś tak chorobliwie ambitny, kto czuje się niemal wszechmocny, gotowy jest podjąć się misji ocierających się o niemożliwe.

Ma trzy Złote Piłki, na których tak bardzo mu zależy. Ma trzy triumfy w Lidze Mistrzów i tytuł najskuteczniejszego piłkarza w dziejach Realu. Wciąż jest nienasycony, jakby w każdym meczu musiał potwierdzać swoją wartość. Ta chorobliwa ambicja wyniosła go na szczyt, lecz ma też swoje ciemne strony. Od początku Euro 2016 nie widzieliśmy wielkiego gwiazdora grającego ku uciesze rodaków, ale piłkarza sfrustrowanego do granic możliwości.

Najpierw po remisie z Islandią wypalił, że rywal zademonstrował mentalność kraju piłkarsko małego, który nie miał odwagi grać o zwycięstwo. Jasne, dla Islandii to był pierwszy punkt na wielkiej imprezie. W środę Islandczycy wygrali, awansowali do 1/8 finału, gdzie zmierzą się z Anglią.

Po remisie z Austrią frustracja Ronaldo powiększała się lawinowo. Spudłował karnego, a z mowy jego ciała można było wywnioskować, że ma o to pretensje do wszystkich oprócz siebie. Statystycy i komentatorzy zaczęli z niego drwić, przypominając, że na ostatnich wielkich turniejach z Portugalią wykonywał 36 rzutów wolnych i żadnego nie zamienił na gola. Tymczasem jego kumpel z Realu Gareth Bale wykonał na Euro 2016 trzy rzuty wolne i zdobył dwie bramki. Podtekst jest oczywisty. W klubie pazerny Ronaldo rzadko pozwala Walijczykowi wykonywać stałe fragmenty gry. A kiedy Bale wyrwał się spod dominacji Portugalczyka, rozkwitł jak gwiazda piłki.

To argument na poparcie tezy, że Ronaldo dominuje w każdej drużynie tak mocno, iż w pewnej chwili zaczyna jej szkodzić. W dodatku jego maniery pozostawiają wiele do życzenia. Angielski pisarz John Carlin w felietonie w "El Pais" napisał, że w historii futbolu nie było takiego przypadku, jak Ronaldo - czyli kogoś, kto budziłby tak wielki podziw jako piłkarz i był tak żałosny jako człowiek. Mocne słowa, które częściowo tylko łagodzi trudne dzieciństwo Cristiano - ojciec zapił się na śmierć, a złotego chłopca otoczył tłum klakierów żerujących na jego rosnącej sławie. "Ronaldo jest nieszczęśliwy, on nie wie, co to przyjemność z gry. On wychodzi na boisko wyłącznie dla sławy i zwycięstw. Dlatego każda porażka tak go frustruje" - taki był wniosek felietonu.

Przed decydującym meczem z Węgrami media obiegło wideo pokazujące, jak Ronaldo wyrywa dziennikarzowi mikrofon i wyrzuca go do jeziora. Na dalszym planie był fakt, że dziennikarz pracuje dla stacji żyjącej z tanich sensacji, która wiele razy podawała kłamliwe informacje na temat życia prywatnego gwiazdy Realu.

Przed starciem z Węgrami selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos ogłosił, że Ronaldo wciąż będzie wykonywał wszystkie wolne i karne. A więc postawił wszystko na jedną kartę. I w środę na tym wygrał. Ronaldo zdobył dwa gole, pierwszego jak dzieło sztuki, oraz asystę przy bramce Naniego.

To nie jest tak, że z reprezentacją Ronaldo nigdy niczego nie osiągnął. Był wicemistrzem Europy w 2004 roku, dwa lata później dobrnął do strefy medalowej mundialu w Niemczech. Wtedy Portugalia wciąż była jednak jeszcze drużyną Luisa Figo. Odkąd stała się zespołem Ronaldo, tylko raz otarła się o medal, na polsko-ukraińskim Euro. Ale gdy w półfinale z Hiszpanami doszło do karnych, Ronaldo chciał strzelać jako piąty, by decydować o zwycięstwie i awansie. Pudła Moutinho i Bruno Alvesa sprawiły jednak, że nie miał już po co strzelać.

Na razie dzięki grze i bramkom Ronaldo Portugalia ocalała we Francji, zajmując trzecie miejsce w grupie. Cristiano został pierwszym piłkarzem w historii, który zdobywał gole na czterech turniejach o mistrzostwo Europy.

Kto z kim zagra w 1/8 finału? Sprawdź sam! [WYTYPUJ]




Cristiano Ronaldo ofiarą internautów. Śmieją się z tego zdjęcia! [MEMY]