Euro 2016. Węgrzy pokonują Austrię 2:0. Zagrało dwóch piłkarzy z ekstraklasy, Nemanja Nikolić cały mecz na ławce

0 : 2
Informacje
Euro 2016 - Grupa F
Wtorek 14.06.2016 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Austria
0
0
0
Węgry
0
2
2
Składy i szczegóły
Austria
Kartki: Dragović - żółta; Dragović - czerwona (za drugą żółtą) Skład: Almer - Klein, Dragović, Hinteregger, Fuchs - Baumgartlinger, Alaba - Harnik (76. Schopf), Junuzović (59. Sabitzer), Arnautović - Janko (65. Okotie)
Węgry
Bramki: Szalai (62.), Stieber (87.) Kartki: Nemeth - żółta Skład: Kiraly - Fiola, Guzmics, Lang, Kadar - Gera - Nemeth (89. Pinter), Nagy, Kleinheisler (79. Stieber), Dzsudzsak - Szalai (69. Priskin)
Faworytami byli Austriacy, ale to jednak debiutujący na mistrzostwach Europy Węgrowie wygrali w pierwszym meczu grupy F 2:0. Zagrało dwóch piłkarzy z polskiej ekstraklasy.
W pierwszym składzie Węgrów zagrało dwóch piłkarzy z ekstraklasy - Tamas Kadar z Lecha Poznań i Richard Guzmics z Wisły Kraków. Gergo Lovrencsics (do końca czerwca Lech) jest kontuzjowany, a Nemanja Nikolić z Legii Warszawa całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. Po raz kolejny okazało się, że trener Bernd Storck woli wystawiać na środku ataku Adama Szalaia z Hannoveru 96, który ostatnią bramkę zdobył w grudniu 2014 roku, niż króla strzelców ekstraklasy (28 goli).

Ale mecz z Austrią pokazał, że Niemiec ma rację. To właśnie Szalai zdobył pierwszą bramkę dla Węgrów. Drugą dołożył na trzy minuty przed końcem meczu Zoltan Stieber.

Ten wynik to mała niespodzianka. To przecież Austriacy mieli nie tylko wygrać, ale też zajść daleko na Euro 2016. Uchodzili za nie mniejszego czarnego konia niż Polacy. Mają przecież w środku pola gwiazdę Bayernu Monachium - Davida Alabę, w ataku biega Marko Arnautović ze Stoke City, jest też przecież Christian Fuchs z mistrza Anglii Stoke City.

Ale w całym meczu nie było tego widać. W pierwszej połowie Austriacy stworzyli sobie niezłą sytuację w 10. minucie, gdy na bramkę Gabora Kiraly'ego kopnął Alaba. Węgrzy odpowiedzieli nieskładnymi atakami i strzałami z dystansu. Dobrze między liniami drużyny Storcka odnajdywał się Laszlo Kleinheisler, piłkarz Werderu Brema, którym w zimie interesowały się polskie kluby, m.in. Legia.

Do przerwy jednak z boiska wiało nudą. Był to być może najsłabszy mecz całych mistrzostw. Wydawało się, że głównym wydarzeniem zostanie rekord Kiraly'ego. Występujący wiecznie w charakterystycznych szarych dresowych spodniach bramkarz Węgrów został najstarszym zawodnikiem w historii turnieju. Kiraly pobił rekord legendy niemieckiej piłki Lothara Matthausa. W dniu meczu z Austrią węgierski piłkarz miał 40 lat i 74 dni.

Losy meczu rozstrzygnęły się w przeciągu pięciu minut w drugiej połowie. Najpierw w 62. minucie dwójkową akcję Kleinheislera i Szalaia wykończył ten ostatni, a później obrońca austriackiej jedenastki Aleksandar Dragović dostał drugą żółtą kartkę za faul w węgierskim polu karnym. Węgrzy do końca meczu nie stracili nad nim kontroli, a w 87. minucie Zoltan Stieber podcinką pokonał Roberta Almera.

Wobec remisu Portugalii z Islandią 1-1 w meczu o godz. 21, Węgrzy po pierwszej kolejce zostali sensacyjnym liderem grupy F.

Memy po meczu Polski z Irlandią Północną