Euro 2016 w TVP za 43 mln zł?

Tyle może zapłacić TVP Polsatowi za prawa do transmisji meczu otwarcia, wszystkich spotkań Polaków, półfinałów i finału piłkarskich mistrzostw Europy.
W połowie grudnia 2013 r. Polsat kupił prawa do pokazywania blisko 600 spotkań eliminacji i finałów Euro 2016 i eliminacji mundialu 2018. Szef TVP Sport Włodzimierz Szaranowicz mówił wówczas: - To bolesna strata. Zależało nam bardzo na reprezentacji. Niestety, tych praw nie mogliśmy kupić. Oferta Polsatu była zdecydowanie wyższa.

Na niespełna dwa miesiące przed rozpoczęciem turnieju we Francji Polsat i TVP siadły do rozmów i według naszych informacji osiągnęły porozumienie. TVP pokaże co najmniej siedem spotkań, czyli mecz otwarcia, mecze z udziałem Polaków (co najmniej trzy, czyli wszystkie w fazie grupowej) oraz półfinały i finał.

Nieoficjalnie mówi się też, że TVP zainteresowana jest też wykupieniem praw do czterech meczów ćwierćfinałowych lub, według innej wersji, dwóch spotkań 1/8 finału i dwóch ćwierćfinałów.

Telewizja publiczna miałaby nabyć prawo do transmisji na zasadzie sublicencji. Stacje czekają jeszcze na niezbędną w tym przypadku zgodę UEFA i w czwartek mają ogłosić podział praw telewizyjnych. Na razie nie chcą komentować sprawy ani przedstawiciele TVP, ani Polsatu. - Doszły do mnie takie plotki, ale nic nie mogę skomentować - usłyszeliśmy od Szaranowicza. Marian Kmita też nie chciał zabrać głosu.

- TVP jest w stanie zapłacić Polsatowi za prawa do transmisji części meczów 10 mln euro - mówi nasz informator z telewizji publicznej. To dużo mniej, niż Polsat zapłacił za swój pakiet w 2013 r. Nieoficjalnie padała wówczas kwota nawet 35 mln euro, ale dyrektorzy stacji stanowczo zaprzeczali tym informacjom. Kmita mówił w Radiu TOK FM, że Polsat za eliminacje do Euro 2016 roku i turniej finałowy oraz za eliminacje do mistrzostw świata w 2018 roku zapłacił dużo mniej niż TVP za samo Euro 2012 - szacuje się, że te kosztowały ok. 33 mln euro.

- Ponad 40 mln zł, które TVP może zapłacić za prawa do transmisji, to z pozoru nie jest porażająca kwota dla dużego nadawcy. Tyle kosztuje np. wyprodukowanie kilkunastu odcinków dobrego serialu - mówi Joanna Nowakowska, menedżer ds. komunikacji i analiz rynku w domu mediowym MEC.

Kto wygra Euro 2016? [SPRAWDŹ SAM!]


TVP z pewnością na prawach do transmisji części meczów Euro 2016 nie zarobi, tym bardziej że o wpływy z reklam będzie rywalizowała z otwartymi kanałami Polsatu. Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji oraz zarządzeniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji "półfinały i finały mistrzostw świata i Europy w piłce nożnej, a także wszelkie inne mecze w ramach tych imprez z udziałem reprezentacji Polski, w tym mecze eliminacyjne" należą do ważnych wydarzeń sportowych i muszą być pokazywane w programie ogólnokrajowym dostępnym w całości bez opłaty. Dlatego Polsat ma obowiązek pokazać na żywo w otwartym kanale 24 mecze (licząc eliminacje i turniej finałowy).

Według szacunków agencji MEC czas reklamowy związany z meczami otwarcia, ćwierćfinałami, półfinałami, finałem i ze spotkaniami Polaków może się przełożyć na kilkanaście milionów złotych przychodów. - Na potrzeby szacunku zakładam, że Euro 2016 będzie się cieszyło wśród widzów porównywalną popularnością co Euro 2012, a więc że spotkania z udziałem Polaków będą przyciągały około 13 mln widzów, inne mecze po 7-8 mln widzów, oraz że oglądalność podzieli się równo między dwie anteny. Oczywiście niespodzianką dla kibiców oraz prezesów TVP i Polsatu może być awans Polaków, co podwaja widownię i wpływy z reklam - mówi Nowakowska.

Dlaczego TVP chce kupić prawa do transmisji, choć słono do nich dopłaci? - Rachunek ekonomiczny zakupu praw do transmisji sportowych, szczególnie do tych najważniejszych i najdroższych wydarzeń, rzadko wychodzi na korzyść nadawcy. Główne powody, dla których TVP może zabiegać o prawa, są zapewne dwa: prestiż i potrzeba poprawienia wyników oglądalności stacji - mówi Magda Kolenkiewcz, dyrektor zarządzająca SMG Starcom. I dodaje: - Mecze piłki nożnej to jedna z niewielu treści, która faktycznie pozwala przed ekranami zgromadzić masową widownię. Tutaj kluczowe będą jednak szczegółowe zapisy ewentualnej umowy, czyli kiedy, na jakich warunkach i na jakiej antenie mecze będą mogły być transmitowane w poszczególnych stacjach TVP.

Polsat i TVP od lat rywalizują o prawa do pokazywania najważniejszych piłkarskich imprez. Polsat pokazywał między innymi mistrzostwa świata w 2002, 2006 r. oraz Euro 2008. TVP bitwę o Euro we Francji przegrała, ale na pewno pokaże finały mundialu w Rosji w 2018 i w Katarze w 2022 r.





Czy reprezentacja Polski jest w stanie zaskoczyć faworytów podczas Euro 2016?