Euro 2016. Świetne widowisko w Solnej. Szwecja pokonała Danię

2 : 1
Informacje
Euro 2016 - eliminacje - Baraże
Sobota 14.11.2015 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Szwecja
1
1
2
Dania
0
1
1
Składy i szczegóły
Szwecja
Bramki: Forsberg (45.), Ibrahimović (50.) Kartki: Forsberg - żółta. Skład: Isaksson, Lustig, Antonsson (29. Johansson), Granqvist, M. Olsson, Durmaz (68. Larsson), Lewicki, Kallström, Forsberg, Berg, Ibrahimović (82. Guidetti).
Dania
Bramki: Jorgensen (80.) Kartki: Agger - żółta. Skład: Schmeichel, Jacobsen, Kjaer, Agger, Durmisi, Kvist, Braithwaite (71. Poulsen), Kahlenberg (54. Jorgensen), Eriksen, Fischer (54. Hojbjerg), Bendtner.
W spotkaniu elektryzującym znaczną część Skandynawii Szwecja wygrała z Danią 2:1. Mecz był emocjonujący, a gol zdobyty w drugiej połowie przez Jorgensena gwarantuje szalony rewanż. Według serwisu infostradasports.com piłkarze z Kopenhagi mają 50,4 proc. szans na awans.
Początek meczu przebiegał pod dyktando gości, którzy znacznie dłużej niż gospodarze utrzymywali się przy piłce, a przeprowadzanymi atakami - powodowali ból głowy u Andreasa Isakssona. Po upływie dwóch kwadransów nastroje kibiców zgromadzonych w Solnej uległy zmianie. Szwedzi się obudzili, przejęli inicjatywę, i raz po raz nacierali na bramkę Schmeichela.

Friends Arena eksplodowała tuż przed przerwą. Bramkę do szatni, dającą prowadzenie Szwedom zdobył Emil Forsberg. Urodzonemu w 1991 r. napastnikowi trzeba oddać, że trafienie było niebanalnej urody, i mogło wzbudzić zachwyt nawet u najbardziej wymagających fanów futbolu.

W 50. minucie kibice reprezentacji Danii miny musieli mieć nietęgie. Prowadzący zawody Nicola Rizzoli wskazał na wapno. Futbolówkę ustawił Ibrahimović, nie dał szans Schmeichelowi, i sześćdziesiąty raz w historii występów w kadrze - wzniósł ręce w geście triumfu.

Morten Olsen musiał zareagować. Przeprowadził dwie zmiany i - jak się okazało - trafił w dziesiątkę. Gdy na boisku zameldowali się Pierre-Emile Hojbjerg i Nicolai Jorgensen - w drużynę wstąpił nowy duch. Ekipa gości uwierzyła, że może wrócić do ojczyzny z tarczą. Na jedenaście minut przed końcem spotkania wspomniany Jorgensen wpakował piłkę do siatki.

Duńczycy próbowali doprowadzić do remisu aż do ostatniego gwizdka. Mimo, że ta sztuka im się nie udała - niewątpliwie rozpalili wśród swoich rodaków nadzieję związaną z wyjazdem do Francji.

W sobotę przekonaliśmy się, że obie ekipy nie będą kalkulować w rewanżu. I nie możemy doczekać się wtorku.