Eliminacje mistrzostw Europy 2016. Ciężki czas dla Szkocji - Arsenalu północy

2 : 2
Informacje
Euro 2016 - eliminacje - Grupa D
Czwartek 08.10.2015 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Szkocja
1
1
2
Polska
1
1
2
Składy i szczegóły
Szkocja
Bramki: Ritchie (45.), S.Fletcher (62.) Kartki: Brown, Hutton - żółte Skład: Marshall - Hutton, Martin, Hanley, Whittaker - Brown, D.Fletcher (74. McArthur) - Forrest (84. Dorrans), Naismith (69. Maloney), Ritchie - S.Fletcher
Polska
Bramki: Lewandowski (3., 90.) Kartki: Rybus, Krychowiak - żółte Skład: Fabiański - Rybus (71. Wawrzyniak), Glik, Pazdan, Piszczek - Grosicki, Krychowiak, Mączyński, Błaszczykowski (83. Olkowski) - Milik (63. Jodłowiec), Lewandowski
Nawet w najczarniejszych czasach polski selekcjoner nie zapraszał do reprezentacji tylu drugoligowców, ilu Gordon Strachan na decydujące mecze eliminacji Euro 2016. Ale to nie znaczy, że piłkarze Nawałki są faworytami. Mecz Szkocja - Polska w czwartek o godz. 20.45. Relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl.


Sytuacja nie jest idealna, ale musimy się z nią zmierzyć - mówił w środę szkocki trener. Tylko wygrana z Polską pozwoli jego drużynie zachować szansę na baraże. Jeśli się nie uda, kolejna generacja zawodników niczego w reprezentacji nie osiągnie, a kibice wciąż będą musieli wspominać zamierzchłą przeszłość.

Oni cierpią tak jak jeszcze niedawno my. Albo bardziej. Polacy oklaskiwali dwie gwiazdy, które doskoczyły do podium plebiscytu Złota Piłka (Deynę i Bońka), Szkoci mieli trzy, w tym zwycięzcę z 1964 r. Denisa Lawa. Reprezentacja nigdy na wielkiej imprezie nie przebrnęła fazy grupowej, ale raz jechała po medal tak bardzo przekonana o sukcesie jak my. W 1978 r. Jacek Gmoch i Ally MacLeod zapowiadali, że z mundialu przywiozą złoto. Tutaj, na Hampden Park, gdzie w czwartek zagra drużyna Nawałki, szkockich piłkarzy jadących otwartym autobusem żegnało kilkadziesiąt tysięcy kibiców. MacLeod przed wylotem do Argentyny zdążył jeszcze powiedzieć, że po mundialu jego celem będzie obrona mistrzostwa świata.

Stadion narodowy położony w cichej dzielnicy Glasgow, wciśnięty między domki niczym supermarket, był przy wszystkim, co ważne w szkockim futbolu. Gościł wybitnych trenerów (kadrę chwilowo prowadzili Matt Busby i Alex Ferguson), świetnych piłkarzy (Kenny'ego Dalglisha i Jimmy'ego Johnstone'a) i niezłe drużyny. Ostatnio na Hampden Park przyjeżdżał natomiast selekcjoner uważany za najgorszego w historii i najgorsza reprezentacja. Craig Levein pomysłu na drużynę nie miał żadnego. Gdy Glasgow Rangers za długi wylądowało w czwartej lidze, obiecywał, że nie będzie powoływał piłkarzy z tak niskich rozgrywek, by po kilku miesiącach zapraszać ich na zgrupowanie. Czechów próbował zatrzymać ustawieniem 4-6-0, w którym chodziło o to, by cała drużyna skupiła się wyłącznie na wybijaniu piłki przed siebie (skończyło się 0:1). Wylano go po czterech meczach eliminacji mundialu w Brazylii. Reprezentacja leżała wtedy na dnie tabeli (za Macedonią!) z dwoma punktami.

To, co zdarzyło się później, udowadnia, ile w futbolu zależy od trenera. Strachan pracuje nawet w czasach głębszego kryzysu niż poprzednik. Relegacja Rangersów oznaczała koniec rywalizacji w lidze szkockiej. Pozbawiony konkurencji Celtic z uczestnika fazy pucharowej Ligi Mistrzów zmarniał do zespołu odpadającego w eliminacjach. Levein miał chociaż jednego piłkarza regularnie rywalizującego na szczytach europejskiego futbolu - Darrena Fletchera z Manchesteru United, który dwukrotnie dochodził do finału Ligi Mistrzów. Strachan w kadrze na finisz eliminacji nie zmieścił ani jednego zawodnika występującego w LM i tylko czterech grających w Lidze Europy (z Celticu). Aż dziewięciu Szkotów reprezentuje angielskich drugoligowców.

Selekcjoner, który fachu uczył się u Fergusona (pracował u niego w Aberdeen, Manchesterze i w reprezentacji), od pierwszego dnia tłumaczy, że kadrze brakuje indywidualności, więc trzeba wygrywać wysiłkiem zbiorowym. Skoro nie ma nikogo wybijającego się ponad przeciętność, wszyscy muszą zapomnieć o osobistych ambicjach i robić to, czego potrzebuje zespół.

W tych czarnych czasach Strachan przeprowadził nawet małą rewolucję. Piłkarze nie próbują już przedostać się pod pole karne jednym długim podaniem, tylko cierpliwie grają po ziemi. Szkocja bywa dziś na Wyspach nazywana "Arsenalem Północy".

Długo wychodziło mu prawie wszystko. W eliminacjach MŚ jego zespół dwukrotnie pokonał Chorwację, w sparingach zatrzymał USA i wygrał w Polsce. Kwalifikacje do Euro 2016 zaczął od napędzenia stracha Niemcom (1:2), wywiózł punkt z Warszawy, w dwumeczu z Irlandią zdobył cztery punkty. W tabeli nie było tego widać, bo Polska wciąż prowadziła, ale jeszcze przed chwilą to Szkocja była w lepszej sytuacji. Oni z najmocniejszymi rywalami (Niemcy, Polska) grali u siebie, a z najsłabszymi (Gruzja, Gibraltar) - na wyjeździe. My mieliśmy przed sobą trudne wyzwania we Frankfurcie i Glasgow oraz mecz z Irlandią u siebie.



Wszystko zawaliło się we wrześniu. Szkoci w Tbilisi nie oddali ani jednego celnego strzału i przegrali 0:1. Okazało się, że czasami w eliminacjach niezbędne są indywidualności.

Pewnie także dlatego kibice nie chcą się przyzwyczaić do ciężkich czasów, wciąż chcieliby w reprezentacji widzieć kogoś takiego jak Law, samodzielnie rozstrzygającego mecze. Strachan mówi "drużyna", oni wolą pamiętać, że Steven Naismith niedawno ustrzelił hat tricka w meczu z Chelsea.

Ale to selekcjoner ma rację. Gdyby dziś miało decydować wyłącznie to, w której reprezentacji grają lepsi piłkarze, gospodarze byliby bez szans. Ale tego, że Szkoci mają lepszą drużynę, wykluczyć jednak nie można.



Szkoci śmieją się z Lewandowskiego? A to on powinien się z nich śmiać! [5 POWODÓW]