Eliminacje Euro 2016: Nietowarzyska kadra Adama Nawałki

Reprezentacja Polski od początku eliminacji Euro 2016 zagrała tylko jeden mecz towarzyski. I do końca walki o mistrzostwa zagra jeszcze nie więcej niż jeden.
Nie było sparingu przed Irlandią, nie było po Irlandii, ostatnim próbnym meczem kadry pozostało ubiegłoroczne listopadowe starcie ze Szwajcarią. I pierwszy raz od stanu wojennego zdarzyło się, że Polska nie miała żadnego sparingu przez całą zimę. Wtedy - bo nikt nie chciał z nią grać. Teraz - bo trener uznał, że podczas bezpośrednich przygotowań do meczu z Irlandią woli treningi od meczu towarzyskiego. Gdyby Polska zagrała sparing, nie byłoby mowy o normalnych treningach ani dzień przed, ani dzień po. Nie wspominając o ryzyku kontuzji. A sparing po meczu z Irlandią też byłby średnio sensowny: bo tym razem Polacy grali dopiero w niedzielę - w eliminacyjnym terminarzu UEFA gra się od czwartku do wtorku - i towarzyskie spotkanie wypadłoby już dwa dni później, a było jasne, że piłkarze wrócą z Dublina poobijani jak po bitwie.

W ten sposób przepadł pierwszy tegoroczny termin FIFA. A PZPN już w styczniu 2014 r. zdecydował, że kadra nie będzie miała zgrupowań ani sparingów poza terminami FIFA, o ile nie wystąpią jakieś nadzwyczajne okoliczności. Zimowa wyprawa do Zjednoczonych Emiratów Arabskich ponad rok temu - kadra w ligowym składzie wygrała tam z Norwegią i Mołdawią - miała być ostatnią taką podróbką sparingu kadry. I pozostała ostatnią.

Dziś wszystko wskazuje na to, że do końca eliminacji Euro 2016 Polacy zagrają towarzysko jeszcze tylko raz. A może i wcale. W 2015 r. pozostały jeszcze cztery terminy FIFA: w czerwcu, wrześniu, październiku i listopadzie. Wrzesień i październik odpadają, bo Polska ma wtedy eliminacyjne dwumecze. A w listopadzie sparingi zagrają tylko ci, którzy skończyli już eliminacje: bo to przede wszystkim termin meczów barażowych o Euro. Więc przed końcem eliminacji Polska może zagrać jeszcze tylko w czerwcu. I wiele wskazuje na to, że zagra. Zapewne 16 czerwca, czyli trzy dni po meczu eliminacyjnym z Gruzją. Wszystko wskazuje na to, że w Gdańsku, rywal jeszcze nie jest znany.

Gdyby to zależało od trenera i piłkarzy, pewnie by tego meczu po spotkaniu z Gruzją nie było (granie przed walką o punkty nie wchodzi w grę). Bo Adam Nawałka bardzo chciał meczów towarzyskich przed eliminacjami, w pierwszych miesiącach swojej pracy, a teraz stara się już nie dokładać spotkań, żeby dbać o dobre relacje z klubami kadrowiczów. Dla piłkarzy z kolei granie po meczu z Gruzją oznacza przedłużone zgrupowanie, gdy wszyscy są już po sezonie i zaczynają wakacje - do tego krótkie, bo już 17 lipca pierwsza kolejka ekstraklasy. Dlatego może też być trudno o atrakcyjnego rywala na czerwcowy sparing. Ale zapewne do niego dojdzie, bo zależy na tym sponsorom kadry, Telewizji Polskiej, która podpisała z PZPN umowę na pokazywanie meczów towarzyskich. Ci, którzy dbają w PZPN o finanse, też są za, bo każdy mecz kadry to dla związku spory zysk.

Jeśli jednak w czerwcu się nie uda, to w listopadzie Polacy zagrają już na pewno. Albo w barażach, albo w sparingu. Oby takim, który będzie jak benefis po wygranych eliminacjach.