El. Euro 2016. Gruzja - Polska. Glik: Niesamowicie ważne trzy punkty. Drużyna cały czas rodzi się

0 : 4
Informacje
Euro 2016 - eliminacje - Grupa D
Piątek 14.11.2014 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Gruzja
0
0
0
Polska
0
4
4
Składy i szczegóły
Gruzja
Kartki: Kankawa, Lobżanidze - żółta Skład: Loria - Lobżanidze, Kwirkwelia, Chubutia, Grigalawa - Dauszwili, Kaszia - Ananidze (59. Okriaszwili), Kankawa, Kobachidze (88. Dzalamidze) - Mczedlidze (68. Czanturia)
Polska
Bramki: Glik (51.), Krychowiak (71.), Mila (73.), Milik (90.) Kartki: Glik, Jodłowiec, Linetty - żółta Skład: Szczęsny - Piszczek, Szukała, Glik, Jędrzejczyk - Krychowiak, Mączyński (66. Jodłowiec) - Grosicki (69. Rybus), Mila (86. Linetty), Milik - Lewandowski
- Wynik nie odzwierciedla tego, jak trudny to był mecz. Pierwsza połowa to pokazała. Zwycięstwo cieszy, mamy teraz kilka miesięcy spokoju - powiedział przed kamerą Polsatu po wygranej 4:0 z Gruzją obrońca i strzelec pierwszego gola Kamil Glik. - Cieszę się, że eliminacje w taki sposób toczą się i że nie przeszkadzam drużynie na boisku - dodał Sebastian Mila, który zdobył bramkę na 3:0.
Gole Glika, Grzegorza Krychowiaka, Mili i Arkadiusza Milika dały Polakom zwycięstwo nad Gruzją 4:0 w Tbilisi i pozwoliły zachować pozycję lidera grupy w eliminacjach Euro 2016.

- Wynik nie odzwierciedla tego, jak trudny to był mecz. Pierwsza połowa to pokazała. Zwycięstwo cieszy, mamy kilka miesięcy spokoju. Spotkanie sędziował Włoch i widocznie przyniósł mi szczęście. Bramkę dedykuję mojej teściowej - powiedział przed kamerą Polsatu Glik.

I dodał: - Tracimy mniej bramek, a w poprzednich eliminacjach to było naszą bolączką. Nieważne kto strzela bramki, cieszy, że wpadają. Trzy punkty z Gruzją są niesamowicie cenne. Drużyna rodziła się w bólach, ale ona cały czas się rodzi. Mecze z Irlandią i Szkocją zadecydują czy pojedziemy na Euro 2016. Pierwsze miejsce w grupie? Marzyć można, jesteśmy ambitni. Mamy z tyłu głowy, że możemy wyjść z pierwszego miejsca. Liczy się awans, nieważne z którego miejsca.

- Cieszę się, że eliminację w taki sposób toczą się i że nie przeszkadzam drużynie na boisku. Dziś nie grałem jako "10", a raczej jako "8" obok Krzysztofa Mączyńskiego. Mieliśmy mnóstwo pracy w defensywie, bo takie też zadanie dostałem od selekcjonera - skomentował Mila.

- W drugiej połowie czułem się zdecydowanie lepiej. Przez perypetie wagą jestem dobrze przygotowany do sezonu, ale jak każdy zawodnik czasem muszę złapać oddech - dodał pomocnik Śląska Wrocław.

- Kiedy grałem ostatni raz w pierwszym składzie reprezentacji Polski? Dawno temu. Jeszcze za czasów trenera Pawła Janasa. U Franciszka Smudy zagrałem tylko w meczu towarzyskim. Gdy na stadionie w Tbilisi słuchałem hymnu, to aż łapało za serce - zakończył Mila.



Jakim kibicem reprezentacji Polski jesteś? [PSYCHOTEST]


Kto był bohaterem meczu Gruzja - Polska?