Sport.pl

UEFA chce rewolucji. Liga Narodów zamiast meczów towarzyskich

UEFA przygotowuje się do wprowadzenia Ligi Narodów, która miałaby zastąpić większość rozgrywanych obecnie sparingów i premiować najlepsze reprezentacje awansem do mistrzostw Europy
Michel Platini nie boi się, że Liga Narodów podzieli los wcześniejszego tworu o tej samej nazwie i przetrwa tylko ćwierć wieku (1920-1946), i prezentuje swój najnowszy pomysł na rewolucję w futbolu.

54 federacje członkowskie UEFA zostaną w czwartek poproszone o zaaprobowanie projektu, który ma rozpocząć się tuż po MŚ w Rosji w 2018 r.

Liga Narodów ma stanowić też przepustkę do mistrzostw Europy, działacze UEFA nie mogą jednak zdradzać szczegółów przed oficjalną czwartkową prezentacją pomysłu.

Prezydent UEFA Michel Platini chce przeciwdziałać dalszemu spychaniu reprezentacyjnego futbolu w cień przez cały czas rosnący w siłę (i pieniądze) futbol klubowy.

Liga Narodów gwarantowałaby kibicom częste zmagania najwyżej sklasyfikowanych w rankingu państw i dopuszczała możliwość awansu oraz spadku między poszczególnymi klasami rozgrywkowymi (mają być cztery).

Czwórka najlepszych z Ligi A awansuje prawdopodobnie do turnieju Final Four, którego pierwsza edycja zostałaby rozegrana w połowie 2019 r. Najlepsi otrzymać mają wielkie nagrody finansowe, co podnieść ma prestiż zawodów i powagę, z jaką będą traktowane przez poszczególne reprezentacje.

Dzikie karty, czyli przepustki do Euro 2020, dostaną się prawdopodobnie również zwycięzcom niższych klas rozgrywkowych. Liga Narodów nie zlikwiduje jednak klasycznych eliminacji mistrzostw Europy.

Relacje Z czuba są fajne? Pomóż nam je robić »

Czy Liga Narodów to dobry pomysł?
Więcej o: