Euro 2012. Mesut Oezil: O co tyle dyskusji?

W niemieckich mediach rozgorzała gorąca debata na temat występu piłkarzy Joachima Loewa na Euro 2012. Niemieccy dziennikarze mocno ubolewają nad faktem, że reprezentacja nie awansowała do finału mistrzostw Europy. Krytycznym głosom dziwi się za to Mesut Oezil
- Byliśmy w meczu z Włochami naprawdę blisko. Skąd więc ta cała dyskusja? Mogliśmy na początku meczu strzelić trzy bramki. I to wina trenera? - mówi Oezil, którego wypowiedź cytuje portal sport.de. - Odkąd jestem w drużynie, dostajemy wiele pochwał, przede wszystkim za granicą. I to od wielu lat. I teraz to wszystko ma okazać się nieprawdą? - pyta pomocnik niemieckiej reprezentacji.

Dla Oezila radykalna zmiana opinii na temat drużyny jest niewytłumaczalna. - Nie można wszystkiego uzależniać od wyniku jednego spotkania. Przecież tym zespołem wygraliśmy 15 meczów o stawkę z rzędu - przyznaje gracz Realu Madryt.

- Aby zdobyć tytuł wszystko musi być ze sobą zgrane. Potrzebne jest również szczęście. Osobiście będę walczył z tym, by teraz wszystko przedstawiać w złym świetle. Być cztery razy w półfinale to wielkie osiągnięcie. Przecież my za każdym razem chcemy zdobyć tytuł i robimy wszystko, by to uczynić. Ale to niestety nie jest takie proste. Chęć wywalczenia mistrzostwa to czasem zbyt mało do sukcesu - zaznacza Oezil.

Więcej o: