Euro 2012. Młynarczyk: Ronaldo chciał biec w trybuny

0 : 0
Informacje
Euro 2012 - Półfinały
Środa 27.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Portugalia
0
Hiszpania
0
- Cristiano Ronaldo ustawił się do decydującego uderzenia, myślał o tym, jak po zdobyciu gola pobiegnie w trybuny i jak cały świat narobi mu zdjęć, a w końcu wcale nie strzelał. Portugalia fatalnie rozegrała konkurs rzutów karnych - mówi były bramkarz FC Porto Józef Młynarczyk po pierwszym półfinale Euro 2012. W Doniecku Hiszpania pokonała Portugalię po rzutach karnych 4:2, remisując z nią bezbramkowo w regulaminowych 90 minutach i w dogrywce.
- Bardzo mi szkoda Portugalczyków, kibicowałem im, chciałem, żeby byli w finale. Niestety, przegrali na własne życzenie - mówi były bramkarz FC Porto, Józef Młynarczyk.

Piłkarz, który z portugalską potęgą zdobył m.in. Puchar Europy i Puchar Interkontynentalny, docenia grę podopiecznych Paulo Bento, ale ma do nich pretensje o to, w jaki sposób podeszli do konkursu rzutów karnych.

- Przez cały mecz grali dobrą piłkę, w pierwszej połowie postawili Hiszpanom tak trudne warunki, że ci nie stworzyli sobie ani jednej sytuacji do zdobycia gola. Portugalczycy grali pressingiem na połowie rywala, podchodzili bardzo wysoko, Hiszpanie nie potrafili sobie z tym poradzić. Przewagę uzyskali dopiero w dogrywce, kiedy Portugalczycy byli już zmęczeni, a taki mistrzów napędzali wprowadzeni przez Vicente del Bosque zmiennicy. Wtedy widać było, ile Hiszpanom dają Jesus Navas i Pedro, wtedy świetną okazję miał Andres Iniesta, ale jego strzał świetnie obronił Rui Patricio. Ten strzał śniłby się Inieście po nocach, gdyby Portugalia lepiej rozegrała rzuty karne. Grałem trochę w piłkę, różne karne przeżywałem i dziwię się, że Portugalia tak źle się do nich zabrała - mówi Młynarczyk.

- Cristiano Ronaldo ustawił się do decydującego uderzenia, myślał o tym, jak po zdobyciu gola pobiegnie w trybuny i jak cały świat narobi mu zdjęć, na których będzie widać, jak wdzięczni koledzy wiszą mu na plecach. A po tym jak Rui Patricio obronił pierwszy rzut karny, do "jedenastki" dla Portugalczyków podejść powinien ich najlepszy zawodnik, zdobyć gola, dać pewność kolejnym zawodnikom. Niestety, podszedł Joao Moutinho, a zrobił to beztrosko, ruszył jakimś dziwnym truchtem, spacerkiem, jakby w bramce Hiszpanii wisiał ręcznik. A przecież tam stał Iker Casillas i nie dziwne, że obronił strzał - analizuje były reprezentant Polski. - Ronaldo w końcu swojego strzału nie oddał i sam sobie jest winien, bo jestem przekonany, że on sam wyznaczył siebie do strzału dopiero w piątej kolejce, o której przecież każdy wie, że do niej może już nie dojść - dodaje Młynarczyk.

Na finałowego rywala Hiszpanii były golkiper typuje drużynę Niemiec. - Postawiłem na nich na samym początku turnieju i swojego typu się trzymam - podkreśla były bramkarz.