Sport.pl

Euro 2012. Oceny Hiszpanów za mecz z Portugalią. Genialny Sergio Ramos, katastrofa Xaviego

Sergio Ramos zagrał świetny mecz, to głównie dzięki niemu i jego grze w asekuracji Cristiano Ronaldo nie mógł się rozpędzić i nie strzelił bramki. Koszmarnie zagrał za to Xavi.
0 : 0
Informacje
Euro 2012 - Półfinały
Środa 27.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Portugalia
0
Hiszpania
0
Iker Casillas - 4. Niby Portugalia atakowała z większą furią, ale bramkarz Hiszpanów nie miał zbyt dużo pracy. Bo Ronaldo nie mógł trafić w bramkę - ani z wolnych, ani w kontrze w 90. minucie. Casillas porzucać musiał się dopiero w karnych - jednego obronił, raz uratowała go poprzeczka.

Alvaro Arbeloa - 4. Miał być najsłabszym punktem Hiszpanów, Ronaldo miał go wkręcać w ziemię, ale nic z tego. Arbeloa wytrzymał ciśnienie, zatrzymywał Ronaldo albo dobrym zagraniem albo ewentualnym faulem (choć to mogło się skończyć golem z wolnego). Co więcej, w podstawowym czasie to on był najbliżej zdobycia gola dla Hiszpanów, w 9. minucie strzelił nad poprzeczką.

Gerard Pique - 3+. Dość pewnie w obronie, wspierał Arbeloę na prawej stronie, choć zbyt często popełniał błędy przy wyprowadzaniu piłki.

Sergio Ramos - 4+. Zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy Ronaldo przeszedł na prawe skrzydło, świetnie wspierał w kilku sytuacjach Albę. Rozbijał więcej ataków niż Pique, świetny w destrukcji. A w 105. minucie uderzył z wolnego lepiej niż Ronaldo. Ale też nad poprzeczką. Na dużym spokoju wykorzystał karnego, niemal jak Pirlo.

Jordi Alba - 4. Pod presją zdarzało mu się tracić piłkę na swojej połowie, w 30. minucie po takim błędzie Hiszpana Ronaldo mógł strzelić bramkę. Alba, jak zwykle, starał się uczestniczyć w akcjach ofensywnych, choć długo niewiele z tego wynikało. Dopiero w dogrywce przeprowadził piękną akcję, dograł do Iniesty i ten powinien strzelić bramkę.

Segio Busquets - 3-. W jednej z akcji, po stracie Busquetsa, Hiszpanów musiał ratować Ramos, który sfaulował rozpędzonego Ronaldo i dostał żółtą kartkę. Za to Busquets dostał żółtą kartkę za to, że domagał się... kartki dla Ronaldo, kiedy Portugalczyk próbował wymusić karnego.

Xabi Alonso - 2. Bohater meczu z Francją tym razem dużo słabszy. Jego prostopadłe podania, a także przerzuty, były zbyt lekkie, piłkę najczęściej przechwytywali rywale. W drugiej połowie próbował strzelać zza połowy, ale nie trafił. Karnego trafił już w bramkę, ale Rui Patricio obronił.

Xavi - 1+. Dramat. Najgorszy mecz w najsłabszym w ostatnich latach sezonie lidera Barcelony. Xavi, niczym trampkarz, nie potrafił sobie znaleźć miejsca na boisku, nie pomagał ani z przodu ani z tyłu. Choć to on oddał pierwszy celny strzał Hiszpanów. Uwaga! Dopiero w 68. minucie. Ale dlaczego del Bosque trzymał Xaviego na boisku aż do 88. minuty? Chyba tylko za nazwisko.

David Silva - 2-. Zwody, balanse ciałem, przekładanie piłki na lewą nogę i... Nic. Zero. W końcu zmienił go Navas.

Alvaro Negredo - 1. Co ten del Bosque wymyślił?! Negredo, który wcześniej na Euro zagrał tylko epizod, wyszedł w podstawowym składzie. I pokazał, że kompletnie na to nie zasługuje. Był wolny, drewniany, toporny. Słaby po prostu.

Andres Iniesta - 4. Aktywny i najbardziej kreatywny z Hiszpanów. Starał się dryblować, podawać, strzelać z dystansu, grać piłki na wolne pole, grać z klepki. Ale niemal zawsze był osamotniony, a w taki sposób nie miał szans się przebić. W dogrywce miał piłkę meczową - doskonale dograł mu Alba, ale strzał Iniesty z bliska świetnie obronił Rui Patricio. Iniesta wykorzystał za to karnego.

Cesc Fabregas - 4-. Wszedł za Negredo i pobił rekord. Nikt w historii Euro nie wchodził z ławki tak często, jak on (to był jego siódmy raz). Już niedługo po wejściu wywalczył groźny rzut wolny w okolicach pola karnego. Ale przede wszystkim wykorzystał decydującego karnego, choć szczęśliwie, od słupka. I sprawił, że Ronaldo do karnego nawet nie podszedł.

Jesus Navas - 4-. Wszedł za Silvę i zdecydowanie ożywił grę Hiszpanów. A nawet nie tylko ożywił, a zmienił styl gry drużyny, która zaczęła grać także skrzydłami. Robił dużo wiatru, choć bez wymarzonego efektu. Ale był blisko, kiedy w drugiej połowie dogrywki strzelał po ziemi, ale Riu Patricio obronił

Pedro - 3+. Zmienił Xaviego i podobnie jak Navas ożywił grę Hiszpanów. Starał się szarżować na skrzydle, a na sześć minut przed końcem dogrywki znalazł się w świetnej sytuacji, ale biegł zbyt wolno, potem zaczął przekładać piłkę, aż w końcu zabrali mu ją rywale.

Więcej o: