Euro 2012. Franz Beckenbauer ma wiadomość dla konkurencji - zmierzamy po tytuł!

- Choć Grecy byli wymagającym rywalem, to w spotkaniu ćwierćfinałowym całkowicie ich zdominowaliśmy. Już do przerwy mogliśmy prowadzić 4:0 - ocenia występ reprezentacji Niemiec jej legendarny piłkarz Franz Beckenbauer. - Tym wynikiem posłaliśmy sygnał konkurencji: Zmierzamy po tytuł! - dodaje ?Cesarz? niemieckiego futbolu.
Według Beckenbauera Niemcy na Euro 2012 grają niemal perfekcyjnie. - Podobnie jak zauważył to już wcześniej trener Hiszpanów Vicente del Bosque, również ja nie potrafię znaleźć w drużynie Joachima Loewa słabych punktów - przyznał Beckenbauer na łamach niemieckiego dziennika "Bild".

Jedynym, czym zaskoczył Beckenbauera niemiecki szkoleniowiec, były zmiany w składzie na mecz z Grecją. - Nie były one niezbędne. Po trzech zwycięstwach meczach grupowych z zasady nie przeprowadza się aż tylu zmian [Loew wprowadził do gry w meczu z Grecją trzech piłkarzy, którzy w fazie grupowej siedzieli na ławce]. Ale to zostawiam do decyzji trenera, bo tylko on może naprawdę ocenić, którzy piłkarze powinni grać od początku spotkania - ocenił były reprezentant Niemiec. - Ale wprowadzenie nowych nie było błędnym posunięciem. - Andre Schuerrle wprowadził dużo ożywienia na lewej stronie, przyzwoicie w przedzie pokazał się Miroslav Klose i jeszcze zdobył bramkę. Podobnie jak Marco Reus. Bardzo jestem ciekaw, czy Loew w półfinale powróci do starej jedenastki. Tak czy inaczej przy doborze piłkarzy nie grozi mu pomyłka - zaznaczył Beckenbauer.

W półfinale Niemcy zmierzą się w Warszawie ze zwycięzcą niedzielnego meczu Anglia - Włochy. Który z przeciwników byłby lepszy dla Niemców? - Nawet jeśli Włosi nie należą w wielkich turniejach do naszych ulubionych rywali i w mistrzostwach świata w 2006 wyrzucili nas w półfinale, to tym razem rywal może być nam całkowicie obojętny. Kto od półfinału mistrzostw świata w 2010 roku wygrał wszystkie mecze o punkty, ten w mistrzostwach Europy nie musi bać się nikogo - podsumowuje Beckenbauer.