Euro 2012. Jak grają Niemcy i skąd wzięli szczyptę południowego futbolu

4 : 2
Informacje
Euro 2012 - Ćwierćfinały
Piątek 22.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Niemcy
4
Grecja
2
Futbol to taka gra, gdzie za piłką biega 22 zawodników, a na końcu i tak wygrywają Niemcy. Teraz to stare powiedzenie trzeba wzbogacić o stwierdzenie, że Niemcy wygrywają w coraz piękniejszym stylu.
Niemiecka piłka niemal od zawsze była kojarzona z toporną grą. Co prawda nigdy nie przeszkadzało to, aby stawiać Niemców w roli faworytów dużych imprez, ale pięknego futbolu nikt się po nich nie spodziewał.

I nagle, w 2006 r., podczas mundialu w Niemczech, gospodarze turnieju zaczęli przemianę, która dzisiaj zaczyna przypominać dojrzałą grę, niebazującą już jedynie na wpychaniu piłki do bramki.

Kształt nowej reprezentacji zaczął nadawać Jurgen Klinsmann, były świetny napastnik, a od 2004 r. trener reprezentacji. Tak grającej drużyny Niemiec, jak w 2006 r., przed tym okresem nikt jeszcze nie widział. Po Klinsmannie pałeczkę przejął Joachim Loew, który w 2006 r. był drugim trenerem. Jak się później okazało, świetnie rozumiał on cały system gry, więc mógł wdrażać go bez problemów. Obecna reprezentacja Niemiec jest więc perfekcyjnie doszlifowana i wydaje się gotowa na osiągnięcie sukcesu.

- Uparcie wdrażał w życie swoją filozofię gry i pod nią dobierał sobie wykonawców. Od początku przyświecała mu jasna idea i dziś widoczne są tego efekty. Również w porównaniu z innymi krajami. U Anglików na przykład widać, że tam od lat nic się nie zmieniło, bo cały czas bazują na graczach o tym samym profilu, co lata wcześniej - mówi o Loewie ekspert ZDF, legendarny niemiecki bramkarz Oliver Kahn.

Zespół, który swój ostatni tytuł mistrzowski wywalczył w 1996 r. podczas mistrzostw Europy w Anglii, zaczął prezentować techniczny futbol. Duża w tym zasługa nowego pokolenia, którego rodzinne korzenie niekoniecznie sięgają tylko i wyłącznie Niemiec. Bo przecież gdyby w reprezentacji mieli grać tylko zawodnicy typu Bastian Schweinsteiger (twardo, do przodu, ale bez finezji), to dalej oglądalibyśmy toporny futbol. Błysku reprezentacji dodają tacy zawodnicy, jak przede wszystkim Mesut Oezil oraz Mario Gomez, Philipp Lahm, Sami Kedira, Lukas Podolski i w mniejszym jak na razie stopniu Toni Kroos i Mario Goetze.

Trybem, który porusza Niemców do finezyjnej gry, jest Oezil. Niemiec o tureckich korzeniach stara się grać tak, jak w Realu Madryt, czyli ładnie, efektownie i do przodu. Niemcy mają również skutecznego napastnika, który strzela bramki nie tylko głową. Swoją technikę udowodnił chociażby w meczu z Holandią (podczas Euro 2012), zdobywając dwie przepiękne bramki.

- Od Mesuta wszyscy wymagają pięknej, ofensywnej gry, ale ja dostrzegam też jego zaangażowanie w destrukcji, to jak pomaga w obronie, ile biega bez piłki - mówi Loew na łamach "Bilda". - Ale spokojnie, wielki wybuch Oezila dopiero przed nami, faza pucharowa to jego czas. Przypomnijcie sobie, jak fenomenalnie zagrał podczas ostatnich mistrzostw świata w RPA w meczach z Anglią [wygrana Niemców 4:1] oraz Argentyną [4:0]. Oczekuję, że podobnie zagra z Grecją i w kolejnych meczach. To będzie jego czas! - nie ma wątpliwości Loew.

I choć można usłyszeć, że np. Kedira ma wydumane ego i myśli, że może grać ponad swoje umiejętności, to na postawę Niemców nie ma to za dużego wpływu.

- Dziś nie da się już wygrywać, opierając się na dawnych wartościach piłkarskich, typowych dla Niemiec. Potrzeba funkcjonalnego systemu i wartościowych zawodników, którzy pomysły taktyczne potrafią zrealizować na boisku - dodaje Kahn.

Za kadrą Loewa przemawiają także wyniki. Po raz pierwszy w swojej historii występów na Euro Niemcy wygrali wszystkie mecze grupowe. A przecież trafili do grupy śmierci z Holandią, Portugalią i Danią. Strzelili w tych spotkaniach pięć bramek, czyli dokładnie tyle samo, ile w rozgrywkach grupowych w pamiętnym 1996 r. W historii Euro trafili jeszcze tylko raz pięć bramek w pierwszej fazie Euro, w 1988 r.

Niemcy odeszli nieco od zasad starej szkoły i wpletli w grę nieco latynoskiej piłki. Takie połączenie może stworzyć wybuchową mieszankę. Czy na miarę czwartego mistrzostwa Europy?