Sport.pl

Czeski mistrz olimpijski o Wrocławiu: To miasto żyło mistrzostwami, fantastyczna atmosfera!

Roman Sebrle, mistrz olimpijski z Aten w sobotę na chwilę przerwał swoje przygotowania do igrzysk w Londynie, żeby na własne oczy zobaczyć mecz Polska - Czechy. Do Wrocławia zabrał nawet 9-letniego syna, Stepana.
- Przed oczami widziałem tylko biało-czerwone barwy. To był niezwykły widok. To miasto żyło mistrzostwami. Panowała fantastyczna atmosfera - opowiada portalowi isport.blesk.cz Sebrle. - I te tłumy śpiewające głośno: "Polska, biało-czerwoni". Coś niesamowitego. Żałowałem tylko, że w tym meczu liczą się tylko zwycięzca - mówi czeski wieloboista, który przygotowuje się obecnie do igrzysk olimpijskich w Londynie.

Oprócz Wrocławia i polskich kibiców Sebrle chwalił także atmosferę, jaka panowała na Stadionie Miejskim. Jak stwierdził, dla każdego kibica piłki nożnej sobotni wieczór w stolicy Dolnego Śląska będzie wydarzeniem, które zapamięta do końca życia.

Trudno dziwić się reakcji Sebrle, który swoją przygodę ze sportem zaczynał właśnie od uprawienia piłki nożnej. To wielki piłkarski kibic, który dopiero z czasem stał się wybitnym lekkoatletą. Podobnie jak ojciec, syn również jest wielkim fanem futbolu. Gra już w klubie Dukla Praga. - Stepan powiedział mi, że to jego piąty w kolejności najlepszy dzień w życiu - zdradził czeski mistrz. - Zastanawiałem się, co jest na wcześniejszych miejscach - śmiał się i dodał: - Ale po chwili namysłu syn zmienił zdanie i uznał, że wyżej w hierarchii jak na razie stoi jedynie wizyta w Disneylandzie.

Sebrle uważa, że w przyszłości syn może pójść w jego ślady i reprezentować Czechy na arenie międzynarodowej. - Żona chce, żeby został przy piłce. Ja wiem, że nikt tak nie skacze w dal, jak Stepan. Zobaczymy, co wybierze.

W czwartek Czechów czeka ćwierćfinałowy mecz z Portugalią. - Jestem przekonany, że będzie to piękny pojedynek. Ja jednak będę już w tym czasie w Helsinkach (27 czerwca odbędą się tam mistrzostw Europy w lekkoatletyce - przyp. red.), później, mam taką nadzieję, już tylko występ na igrzyskach - zakończył czeski dziesięcioboista.

Czy Czesi pokonają Portugalię i awansują do półfinału Euro 2012?
Więcej o: