Sport.pl

Euro 2012. Włoski architekt. Czy to będzie turniej Pirlo?

Włosi nadali mu przydomek ?Architekt?, bo jak mistrzowie z czasów renesansu potrafi zachwycić kunsztem, niepowtarzalną wizją, tyle że na boisku. Udowodnił to w każdym z dotychczasowych meczów na Euro.
W pierwszym grupowym meczu Włochów wymyślił podanie do Antonio Di Natale tak precyzyjne, że rezerwowy napastnik mógł tylko wbić piłkę do bramki. Chorwatom strzelił gola z rzutu wolnego tak, że lepiej tego nie można było zrobić. Jakby wcześnie zaplanował, jak i gdzie dokładnie uderzyć. Z Irlandią wielki wpływ na mecz miało jego zagranie z rzutu rożnego i celny strzał Antonio Cassano. Włosi nie musieli już drżeć o awans, kontrolowali sytuację. W pewnym sensie Pirlo zaprojektował Włochom dojście do ćwierćfinału.

- Widziałem Pirlo w meczu z Hiszpanią, siedziałem na trybunie. Patrzyłem na jego sposób zachowania, poruszania się po boisku, kreowania akcji. Zachwycił mnie. Uważam, że Xavi jest lepszym środkowym pomocnikiem, nie wiem, czy Iniestę zakwalifikować jako skrzydłowego, czy rozgrywającego, ale Pirlo też należy do czołowych graczy na tej pozycji w Europie - mówi pomocnik Śląska Wrocław, tegoroczny mistrz Polski Sebastian Mila.

Również statystyki dowodzą tego, że 34-letni Włoch tylko minimalnie ustępuje Hiszpanom. W eliminacjach do mistrzostw Europy pomocnik Juventusu Turyn zajął drugie miejsce w klasyfikacji piłkarzy, którzy najczęściej byli przy piłce. Wyprzedził go tylko Xabi Alonso (średnia 127 razy na mecz), on miał 117 zagrań. Za tą dwójką byli: Sergio Busquets (116,9), Andres Iniesta (116,2) i Xavi (114).

Jest pazerny na władzę na boisku. Stephan Lichtsteiner z Juventusu opowiadał o zdarzeniu z meczu przygotowawczego z ubiegłego sezonu. Pirlo prosił go o piłkę, ale Szwajcar widząc, że wokół Włocha jest cały tłum rywali, wolał sam przeprowadzić akcję.

- Podszedł do mnie pod koniec meczu i powiedział, że jeżeli prosi o piłkę, to choćby wokół niego było pięciu przeciwników, mam mu ją dać - opowiadała Lichtsteiner. W Juventusie i w reprezentacji wszyscy to wiedzą. - Jeżeli przeżywamy trudności na boisku, zawsze szukamy jego. Gwarantuje nam spokój - mówi jego kolega z drużyny i kadry Claudio Marchisio.

Zaufanie zyskał dzięki umiejętnościom - przytrzyma piłkę i poda we właściwym momencie, strzeli gola z wolnego. Skąd on to ma?

- Trzeba się z tym urodzić - mówi Mila. - Ale sam talent nie wystarczy, nad wszystkim trzeba pracować, zostawać po treningach, najlepiej po tych lżejszych, kiedy noga jest "świeża". Nauka podań, jakie posyła Pirlo, jest elementem treningu czucia piłki, potrzebnego przy stałych fragmentach gry. Piłkarz, który precyzyjniej podaje, dobrze też wykonuje wolne, bo umie obliczyć dystans dzielący go do partnera, ocenić parabolę lotu piłki - dodaje polski pomocnik.

Rok temu AC Milan, w którym Pirlo spędził dziesięć lat, nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu. Bez wahania przyjął go do Juventusu trener Antonio Conte. - To by transfer lata - mówił wtedy bramkarz Juve Gianluigi Buffon.

Z nowym klubem środkowy pomocnik reprezentacji zdobył mistrzostwo Włoch, przez zawodników Seria A został wybrany na najlepszego piłkarza sezonu. Właściwym dopełnieniem tych sukcesów i laurek byłby medal na Euro 2012.

Więcej o: