Euro 2012. Kłopot bogactwa w ataku reprezentacji Anglii. Bez Rooneya też można wygrywać

1 : 0
Informacje
Euro 2012 - Grupa D
Wtorek 19.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Anglia
1
Ukraina
0
Przed rozpoczęciem mistrzostw Europy Anglicy ubolewali, że pod nieobecność zdyskwalifikowanego Wayne'a Rooneya nie poradzą sobie w dwóch pierwszych meczach grupowych. Ale bez napastnika Manchesteru Utd. radzą sobie, i to całkiem nieźle. Mecz Anglii z Ukrainą we wtorek o 20:45. Relacja na żywo na Sport.pl.
W piątek w Kijowie po każdym z trzech goli strzelonych przez Anglików Szwecji kamery kierowały się to na cieszących się piłkarzy na boisku, to na zasiadającego na trybunach Rooneya. 26-letni piłkarz reagujący oklaskami na bramki kolegów z drużyny nawet jeśli nie gra, jest piłkarskim bohaterem, o którym się mówi, na którego się nieustannie patrzy. Agencje fotograficzne wrzucają do serwisów setki jego zdjęć z Krakowa, gdzie ma siedzibę reprezentacja Anglii, z żoną i dzieckiem, podczas wyjść na miasto. W drużynie, kiedy wychodzi na trening. Kto został zaproszony na konferencję prasową przed wtorkowym meczem z Ukrainą? Właśnie Rooney. Jak do niedawna David Beckham, Wayne jest otaczany kultem. Nikt nie wyobrażał sobie bez niego reprezentacji Albionu.

Ale życie bez Rooneya istnieje. W dwóch pierwszych meczach Euro 2012 z Francją - wielkim faworytem grupy D - i Szwecją, z którą do tej pory Anglia nie wygrała na mistrzowskiej imprezie, drużyna Roya Hodgsona strzeliła cztery gole. W tym drugim spotkaniu dali popis zastępcy Rooneya - każdy z nich strzelił po golu: Andy Carroll, Theo Walcott, Daniel Welbeck. "The Sun" pyta: "Rooney wraca po dyskwalifikacji... ale czy potrzebujemy Wayne'a Rooneya, jeśli mamy Daniela Welbecka i Andy'ego Carolla?".

Pytań dotyczących samego Rooneya jest więcej. Pierwsze, czy taki piłkarz, który ma na sumieniu niezrozumiałe zachowania podczas ważnych meczów, nie wywinie również jakiegoś numeru na ukraińskim turnieju. Rooney w ostatnim meczu eliminacji do Euro 2012 kopnął gracza Czarnogóry Modraga Dżudovicia. Dostał karę zawieszenia na dwa mecze. Na mundialu w 2006 roku nie dokończył meczu z Portugalią. Sędzia wyrzucił go z boiska za kopnięcie w pachwinę Ricardo Carvalho. - Mój błąd, zrozumiałem to, zapłaciłem wysoką cenę i dziś możecie na mnie liczyć - powiedział angielski napastnik dziennikarzom. - Nie mam żadnych wątpliwości co do mojego zachowania i temperamentu. Wszystko jest w porządku. Jestem szczęśliwy i gotów do gry - zapowiedział.

Pytanie drugie, czy Rooney jest rzeczywiście w formie. Dawno nie grał w reprezentacji. Od połowy maja, od zakończenia rozgrywek Premier League, nie wystąpił w żadnym spotkaniu przez 90 minut. - Odkąd jestem tutaj, uczestniczę w każdym treningu. Czuję się świetnie, niecierpliwię się na myśl o powrocie na boisku - stwierdził gracz MU. - Jego forma na treningach to naprawdę pierwsza klasa, podobnie jak jego zachowanie poza boiskiem - powiedział trener Hodgson. - Wspiera wszystkich piłkarzy bardzo mocno i dodaje im odwagi - dodał.

Trener zaznaczył także, że nie ma mowy o sytuacji, jaka miała miejsce podczas mundialu w 2010 roku, gdy Rooney obijał się na treningach. - Wiem, że takie krążą o nim plotki, jednak ja nie widziałem żadnych oznak lenistwa - zapewnił trener. - On po prostu pali się do gry i bardzo zależy mu na powrocie do składu. To naprawdę świetny zawodnik, prezentuje klasę światową. Rzadko obdarzam piłkarzy takimi komplementami, ale on jest naprawdę wyjątkowy - dodał Hodgson.

Pytanie trzecie, czy w kadrze Anglii rzeczywiście nie ma lepszych napastników, skoro skazywana na klęski drużyna radzi sobie na Ukrainie siłami Carrolla, Welbecka, Walcotta? - Czuję się szczęśliwy, mając tego rodzaju problemy. Jestem zadowolony z formy dwóch napastników i dyspozycji Theo Walcotta - mówi Hodgson. - Ale Rooney jest wyjątkowym graczem i trudno będzie go pominąć - zapowiada Hodgson.

Anglia we wtorek zagra z Ukrainą. Wystarczy jej remis, by wyjść z grupy. Angielskie media sugerują, że w drużynie "Trzech Lwów" wystąpi dwóch napastników MU: Rooney i Welbeck.

Kłopot Anglii przed meczem z Ukrainą. Kontuzja Theo Walcotta »