Jack Butland kroił pietruszkę ciekłym azotem [ZDJĘCIA]

2 : 3
Informacje
Euro 2012 - Grupa D
Piątek 15.06.2012 godzina 21:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Szwecja
2
Anglia
3
Bramkarz reprezentacji Anglii razem z kolegą z kadry Robertem Greenem spotkał się z wychowankami Stowarzyszenia SIEMACHA w Com-Com Zone.
Piłkarze nie tylko rozdawali upominki i autografy, lecz także m.in. malowali szczeble do drabiny, grali na bębnach i w piłkarzyki oraz uczestniczyli w doświadczeniach chemicznych. Nie chcieli za to wziąć udziału w pokazie capoeiry. - Obawiamy się urazu - tłumaczyli z uśmiechem.

W placówce organizacji znajdującej się w Centrum Rozwoju Com-Com Zone na zawodników czekało prawie 200 dzieci. - Ale fajne spotkanie - wykrzykiwał jeden z malców chwilę po tym, jak reprezentanci Anglii podpisali mu piłkę.

Zanim piłkarze zaczęli pozować do zdjęć i rozdawać autografy wychowankowie stowarzyszenia oprowadzili ich po obiekcie. Wchodząc do poszczególnych sal Green i Butland byli zapraszani do tego, by osobiście przekonać się czym na co dzień zajmują się dzieci. W sali plastycznej malowali szczeble do drabiny. - Jako reprezentanci często bierzemy udział w podobnych wydarzeniach, ale coś takiego robię po raz pierwszy - śmiał się Green.

Jeszcze bardziej zdziwiony był, gdy Butland wszedł do pomieszczenia dla młodych chemików, bo musiał w nim pokroić pietruszkę... zanurzając ją w ciekłym azocie. - Zawodnicy pomogli nam jeszcze w przeprowadzeniu kilku innych eksperymentów. Najbardziej interesowały ich wybuchy - opowiada Dominik Dąbrowski z Naukowego Koła Chemików UJ.

Piłkarze mogli spotkać się z wychowankami SIEMACHY dzięki współpracy, jaką stowarzyszenie nawiązało z angielską federacją. - Na czas Euro 2012 przejęła od nas obiekty na Suchych Stawach. Gdy działacze dowiedzieli się czym się zajmujemy, pojawił się pomysł, by wspólnie coś zorganizować. Nasze dzieci były już na otwartym treningu. Po nim mogły zejść na murawę i spotkać się z idolami - mówi Zuzanna Oleś-Bińczyk ze Stowarzyszenia SIEMACHA.