Petr Cech przyznaje: Mój błąd musiał wyglądać komicznie

1 : 2
Informacje
Euro 2012 - Grupa A
Wtorek 12.06.2012 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Grecja
1
Czechy
2
- Mój błąd musiał wyglądać komicznie. Dobrze, że skończyło się tylko na zmniejszeniu naszego prowadzenia, a nie na stracie zwycięstwa - mówił bramkarz reprezentacji Czech - Petr Cech po wygranej z Grecją 2:1.
Cech w 53 minucie spotkania popełnił fatalny błąd. Golkiper drużyny naszych południowych sąsiadów zderzył się ze stoperem Tomasem Sivokiem, nie złapał prostej piłki, a ta zupełnie niespodziewanie trafiła do Fanisa Gekasa, którzy strzelił gola dla na 2:1. W tej sytuacji Czesi o wynik meczu musieli się obawiać do samego końca, a błąd ich bramkarza mógł nawet kosztować drużynę znacznie zmniejszenie szans na awans do ćwierćfinału. Ostatecznie jednak podopieczni trenera Michala Bilka wygrali, a o tym czy wyjdą z grupy A rozstrzygnie ich sobotnie spotkanie z Polską.

- Cieszę się, że mój błąd nie miał poważniejszych konsekwencji. Skończyło się tylko na zmniejszeniu naszego prowadzenia, a nie na stracie zwycięstwa. Takie rzeczy się zdarzają, choć rozumiem, że dla kibiców musiało to wyglądać śmiesznie - mówił Petr Cech, który całą winę za utratę gola wziął na siebie. - W tej akcji zawaliłem tylko ja, bo za szybko chciałem złapać piłkę. Tomas Sivok zachował się tak jak powinien - stwierdził samokrytycznie golkiper reprezentacji i londyńskiej Chelsea.

Gwiazdor grupowych rywali Polaków powiedział również, że po puszczeniu głupiej bramki z Grekami, przypomniała mu się ta, którą puścił podczas Euro 2008, w spotkaniu z Turcją. Wówczas Cech również popełnił kardynalny błąd, a po łatwym dośrodkowaniu nie utrzymał piłki w rękach. Czesi mimo prowadzenia 2:0 przegrali więc 2:3 i odpadli z turnieju. - Rzeczywiście tamten gol przeszedł mi przez myśl. Teraz jednak do końca było znacznie więcej czasu i liczyłem, że efekt końcowy będzie dla nas pozytywny. Tak się stało, unieśliśmy presje i walczymy o awans do ćwierćfinału - zakończył golkiper grupowych rywali Polaków. Spotkanie Czechów z biało - czerwonymi zostanie rozegrane w sobotę o godz. 20.45 we Wrocławiu.