Zła murawa na PGE Arenie. Wcześniej trawę tej samej firmy wymieniono we Wrocławiu: Była kiepska

Na Stadionie Miejskim we Wrocławiu wymieniono murawę przed Euro 2012, bo była w złym stanie. Trawa tej samej firmy leży teraz na PGE Arena w Gdańsku - bardzo narzekają na nią mistrzowie świata i Europy Hiszpanie.
Na wrocławskim stadionie w ciągu roku położono trzy murawy. Przed samym Euro 2012 wymieniono trawę położoną przez firmę Trawnik Producent. Nawierzchnię tę sprowadzono spod Szczecinka jesienią 2011 roku i zapłacono ok. 100 tys. euro.

Pierwsze krytyczne głosy o jej stanie pojawiły się już po pierwszym meczu z Lechią Gdańsk, do którego doszło 28 października 2011 roku. Piłkarze narzekali, że boisko jest grząskie, a w niektórych miejscach stała woda. Po zimowej przerwie problem z murawą powrócił. Zamiast na "zielonym dywanie" piłkarze grali na klepisku przypominającym piaskownicę, na której straszyły pojedyncze kępy trawy.

Fatalny stan boiska rozwścieczył trenera wrocławskiej drużyny Oresta Lenczyka, który zamiast trenować przed meczem z Legią na nowym obiekcie, zabrał piłkarzy do autokaru i pojechał trenować na Oporowską.

- Nie jestem od boiska i od piachu. Ale wiem, że gdy przyjechaliśmy na stadion i zobaczyłem, jak wygląda boisko, to byłem przerażony. Podczas meczu z Legią, który graliśmy u siebie, stan boiska był taki, że wolałem, aby to spotkanie było na Oporowskiej. Tam płyta jest w nieporównywalnie lepszym stanie - podkreślał doświadczony szkoleniowiec.

Po spotkaniu z Koroną Kielce Lenczyk znowu nie wytrzymał i na pomeczowej konferencji wypalił: - Na tym boisku ładnie i skutecznie niełatwo było grać.

Odpowiadający za przygotowanie murawy pracownicy spółki Wrocław 2012 zły stan murawy tłumaczyli silnymi mrozami oraz opóźnionym procesem wegetacji. Choć stan murawy pod koniec rozgrywek wyraźnie się poprawił i w końcu zaczął przypominać boisko do gry w piłkę nożną, to przedstawiciele UEFA zdecydowali, że przed mistrzostwami musi ona zostać wymieniona.

- To zalecenie było bezwarunkowe. Wykryto pewne wady, a na turnieju tej rangi co mistrzostwa Europy nie można sobie pozwolić na rozgrywanie meczów na boisku, które nie spełnia niezbędnych norm - mówił w maju w rozmowie z "Gazetą" Robert Pietryszyn, prezes spółki Wrocław 2012.

Nową nawierzchnię za milion złotych netto położyła firma Pargo.

Przed Euro trawę wymieniono również na PGE Arenie w Gdańsku. Przetarg wygrała tam firma Trawnik Producent, czyli ta sama, na której trawę tak narzekano we Wrocławiu. Zapłacono za nią ok. 700 tys. zł. netto. Trawa przyjechała na stadion prosto z Anglii w specjalnych chłodniach. Trawnik Producent nie tylko dostarczył murawę i ją wymienił, ale zobowiązał się także pielęgnować nawierzchnię w trakcie turnieju.

Po pierwszym meczu w Gdańsku, mistrzowie świata i Europy Hiszpanie głośno narzekali na boisko.

- Murawa była sucha, a piłka nie toczyła się po niej tak, jak powinna - krytykował Andres Iniesta. Wtórował mu Cesc Fabregas. - Boisko było w opłakanym stanie. To żałosne, że musieliśmy grać na takim boisku. Nie chcę się tym tłumaczyć, ale zasłużyliśmy na coś więcej.

Piłkarze narzekali, że trawa była bardzo sucha i za długa, przez co piłka źle się po niej toczyła i utrudniała rozgrywanie akcji. Z murawy drwił także legendarny angielski piłkarz Gary Lineker, który żartował, że ludziom w Gdańsku chyba się zepsuła kosiarka.

Hiszpanie już dzień przed meczem krytykowali stan murawy na PGE Arenie. Hiszpański dziennik "Marca" po treningu reprezentacji napisał: "Jeśli jest coś, co martwi trenera del Bosque przed starciem z Włochami, to jest to stan murawy na PGE Arenie. Na sobotnim treningu widząc, że z jedną z połówek boiska jest coś nie tak i że zalega na niej woda, przeniósł zajęcia na drugą stronę. A dotychczas w każdej jednostce treningowej korzystał zawsze z całej szerokości boiska" - tłumaczy hiszpańska gazeta. Dodano w niej, że zły stan murawy może być spowodowany wielkimi burzami, które miały przejść w sobotę nad Gdańskiem. Warto jednak dodać, że intensywne opady trwały jednak tylko pół godziny."

Federacja hiszpańska zamierza złożyć w tej sprawie oficjalny protest do UEFA.