Euro 2012. Bramkarz reprezentacji Szwecji o przyczynach porażki z gospodarzami: Gole z niczego

Andreas Isaksson podkreśla, że jego zespół nie zagrał na poziomie do jakiego przyzwyczaił swoich kibiców.
- Kiedy ostatecznie zaczęliśmy grać dobrze i w końcu strzeliliśmy gola to szybko daliśmy sobie wbić dwie bramki - przypomina w rozmowie w serwisem UEFA klubowy kolega Przemysława Tytonia z PSV Eindhoven.

Szwedzki bramkarz nie ukrywa swojego wielkiego rozczarowania. - Może zagraliśmy zbyt wiele długich piłek w pierwszej połowie meczu? Może byliśmy trochę za bardzo przestraszeni? W drugiej części zagraliśmy jednak lepiej, strzeliliśmy gola i nagle oni zdobyli dwie bramki z niczego. Po tym wszystkim poszliśmy na całość, ale nie wszystko poszło nam tak, jakbyśmy tego chcieli. Czasem po prostu tak jest - mówi.

Isaksson zapowiada poprawę w spotkaniach z Anglią i Francją. - Musimy zdobyć tak wiele punktów, jak tylko jesteśmy w stanie. Wtedy możemy osiągnąć ćwierćfinał - dodaje.

Więcej na portalu UEFA.