Irlandia - Chorwacja. Mecz, jakiego nie było. I jakiego pewnie już nie będzie

1 : 3
Informacje
Euro 2012 - Grupa C
Niedziela 10.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Irlandia
1
Chorwacja
3
Jeszcze nigdy podczas oglądania meczu piłkarskiego nie miałem w sobie tak wielkiego pragnienia, aby to się nie skończyło. Aby mecz trwał. Bo za chwile ci kibice Irlandii i Chorwacji opuszczą stadion i nigdy więcej tu już nie wrócą - pisze Radosław Nawrot
Atmosfery, jaką stworzyli na trybunach fani obu zespołów trudno porównać do czegokolwiek, co przeżywaliśmy w Poznaniu. Nawet fani chodzący na Kolejorza nie pamiętają takich trybun. Z jednej strony - 24 tysiące zielonych Irlandczyków. Z drugiej - 10, może 12 tysięcy biało-czerwonych Chorwatów. Koniczynki przeciw szachownicom. Irlandczycy mieli potężną przewagę liczebną, ponad dwukrotną, ale to nie znaczy, że Chorwaci byli gorsi w dopingu. Ba, momentami górowali nad rywalami z Wysp Brytyjskich. Jedni i drudzy pokazali, jak wiele brakuje polskim fanom do tego, by na meczach polskiej reprezentacji stworzyć podobne widowisko. Szeroka gama piosenek, okrzyków, chęć do spontanicznej zabawy - to wszystko było tego wieczoru na Bułgarskiej. A ja czułem się jak uczestnik cudzej imprezy, który obserwuje ją z boku i zazdrości.



Irlandczycy i Chorwaci brzmieli świetnie, nade wszystko jednak świetnie wyglądali. Myślę, że każdy, kto był na tym meczu, będzie miał dziś pod powiekami widok stadionu przy Bułgarskiej takiego, jakiego nigdy nie znał. Poznański obiekt nigdy dotąd tak nie wyglądał, nigdy dotąd nie działo się na nim nic podobnego i prawdopodobnie ... już nie będzie.

Zagrają tu jeszcze Włosi z Chorwatami i Włosi z Irlandczykami, ale wątpię, aby wrażenie było równie mocne, jak po meczu Irlandii z Chorwacją. Może dlatego, że po raz pierwszy widzieliśmy w Poznaniu mecz takiej stawki, takich drużyn, ze skromnym tylko udziałem Polaków.

Było mi wszystko jedno, kto wygra - czy Chorwacja, czy Irlandia. Pragnąłem tylko, aby ten mecz wciąż trwał i trwał, aby się nie skończył i nie zamienił jedynie we wspomnienie wydarzenia, jakiego nigdy więcej już nie doświadczymy.