Sport.pl

Euro 2012. Hiszpanie kontra... murawa na PGE Arenie Gdańsk

Piłkarze mistrza świata i Europy Hiszpanii po zremisowanym 1:1 meczu z Włochami psioczą na murawę na PGE Arenie w Gdańsku. Andres Iniesta: Murawa to totalna katastrofa. Cesc Fabregas: Była w opłakanym stanie.
1 : 1
Informacje
Euro 2012 - Grupa C
Niedziela 10.06.2012 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Hiszpania
1
Włochy
1
Hiszpanie nie robili po meczu tragedii z remisu z Włochami (1:1), wypowiadali się raczej dyplomatycznie, suchej nitki nie zostawili tylko murawie na PGE Arenie.

- To była totalna katastrofa. Murawa była sucha, a piłka nie toczyła się po niej tak, jak powinna - mówił Iniesta.



- Była w opłakanym stanie - dodał Fabregas, który strzelił wyrównującą bramkę. - To żałosne, że musieliśmy grać na takim boisku. Nie chcę się tym tłumaczyć, ale zasłużyliśmy na coś więcej.

Obaj to piłkarze Barcelony, która uwielbia grać po ziemi, wymieniać szybko dziesiątki podań. Tak samo ma grać w Euro 2012 drużyna Vicente del Bosque. Ale jak podkreślają mistrzowie świata i Europy, na takiej murawie jest to niemożliwe.

Z murawy na twitterze jeszcze w pierwszej połowie drwił zresztą Gary Lineker, który kpił, że ludziom w Gdańsku chyba się kosiarka zepsuła.

Operację "Uwaga na trawę w Gdańsku!" już w sobotę rozpoczęła "Marca". Hiszpański dziennik po sobotnim treningu La Roja na PGE Arenie napisał: "Jeśli jest coś, co martwi trenera del Bosque przed starciem z Włochami, to jest to stan murawy na PGE Arenie. Na sobotnim treningu widząc, że z jedną z połówek boiska jest coś nie tak i że zalega na niej woda, przeniósł zajęcia na drugą stronę. A dotychczas w każdej jednostce treningowej [w Gniewinie, gdzie Hiszpanie mają bazę pobytową] korzystał zawsze z całej szerokości boiska" - tłumaczy hiszpańska gazeta, w której dodano, że zły stan murawy może być spowodowany dwoma wielkimi burzami, które miały przejść w sobotę nad Gdańskiem oraz opadami gradu.

Hiszpanie nie do końca mieli rację, bo w sobotę nad PGE Areną intensywnie padało tylko przez pół godziny, a burzy i gradu nie było wcale. Poza tym, tuż przed Hiszpanami na stadionie w Gdańsku trenowali Włosi, którzy też ćwiczyli tylko na jednej połówce boiska, ale... na tej, z której dwie godziny później zrezygnowali Hiszpanie. Faktem jest jednak, że w czasie niedzielnego hitu piłka turlała się po trawie w zwolnionym tempie, w kilku akcjach gwiazdy Barcelony czy Realu Madryt zagrywały zbyt lekko, a przez to niedokładnie.

Iniesta zauważył po meczu, że murawa była sucha, co wyklucza wariant z namokniętym boiskiem. Bardziej prawdopodobna wydaje się wersja, że trawa była zbyt wysoka. Potwierdzałby ją fakt, że niedługo po meczu, kiedy piłkarze i kibice opuścili tylko stadion, na murawę wjechały... kosiarki.

Przed Euro 2012 wytyczne związane z murawami na każdym stadionie wydała UEFA. Wysokość trawy ma wynosić 23 milimetry. Wytyczne UEFA precyzują także sposób koszenia trawy.

W Gdańsku, tak jak w każdym innym mieście, murawę wymieniano specjalnie na Euro 2012. Wymianę prowadziła firma Trawnik Producent, a koszt operacji wyniósł ok. 700 tys. zł netto. Trawa przyjechała na PGE Arenę prosto z Anglii w specjalnych chłodniach. Trawnik Producent nie tylko dostarczył murawę i ją wymienił, ale zobowiązał się też pielęgnować nawierzchnię w trakcie turnieju.

Na PGE Arenie odbędą się jeszcze trzy mecze Euro 2012. Dwa z nich rozegrają... Hiszpanie (z Irlandią i Chorwacją), 22 czerwca w Gdańsku odbędzie się też jeden z ćwierćfinałów.

Hiszpanie nie wygrali przez wysoką trawę? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: