Hiszpańscy dziennikarze: Gdańsk i PGE Arena? "Bello"

Wbrew temu, co pisały przed Euro 2012 hiszpańskie media, dziennikarze z tego kraju są zachwyceni po przyjeździe do Gdańska. W pierwszym meczu gr. C Hiszpanie zremisowali na PGE Arenie z Włochami 1:1.
Jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2012 hiszpańskie media próbowały straszyć swoich kibiców przed przyjazdem do Gdańska. Przodowała w tym "Marca", która przyznawała, że stadion w Gdańsku jest gotowy i ładny, ale jego otoczenie jest "bardzo ubogie" i "pozostawia wiele do życzenia". "Oczom kibiców, którzy chcą zobaczyć stadion, gdzie 10 czerwca swój mecz na Euro 2012 zagrają reprezentacje Hiszpanii i Włoch, ukazuje się wstrząsający widok" - tak hiszpański dziennik opisywał drogę na gdański stadion, którego otoczenie miało przypominać plac budowy.

Jeszcze w sobotę, dzień przed meczem, także "Marca" pisała: " Jeśli jest coś, co martwi trenera Vicente del Bosque przed starciem z Włochami, to jest to stan murawy PGE Areny. Na sobotnim treningu widząc, że z jedną z połówek boiska jest coś nie tak i że zalega na niej woda, przeniósł zajęcia na drugą stronę. A dotychczas w każdej jednostce treningowej [w Gniewinie, gdzie Hiszpanie mają bazę pobytową] korzystał zawsze z całej szerokości boiska".

Dziennikarz Trojmiasto.sport.pl był na sobotnim treningu Hiszpanów - wody nie było. Co więcej, poza deszczem (ale jeszcze przed treningiem mistrzów świata i Europy) nie było też żadnych opadów, choć "Marca" wspominała też o dwóch wielkich burzach oraz opadach... gradu.

Ale Hiszpanie, którzy przyjechali do Gdańska, widzieli i mówili już co innego.

- Plac budowy, maszyny, koparki? Nic nie widziałem. Szedłem od strony centrum miasta, gdzie byłem ze znajomymi. Oni nie są dziennikarzami, ale przyjechali na turniej, choć bilety mają dopiero na mecz z Irlandią. I do tego centrum wrócę do nich po meczu, bo super się tam bawiliśmy. Ciasno trochę, ale widziałeś, jak się potrafimy bawić w mieście? - pytał nas Jacobo z Radio Tres.

Jemu i jego kolegom w Gdańsku się podoba, a niemal o wszystkim mówią: "bello" albo "hermoso", czyli piękny. Piękne miasto, piękna ulica... Zachwycali się też, jak wszyscy dziennikarze z Europy, PGE Areną.

- Widać, że jest nowa, choć myślałem, że jest trochę większa - mówi Jacobo, a na pytanie, czy na stadionie podoba mu się kolor bursztynu, odpowiada z uśmiechem: - Dla mnie jest czerwono-żółta...

Jak oceniasz necz Hiszpanów z Włochami? oceń na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »