Sport.pl

W Evertonie wierzą, że znaleźli nowego Waynea Rooneya. Ma 10 lat

Bobby Caroll został podkupiony z Leeds w wieku 10 lat, choć w klubie Liverpoolu już trzy lata wcześniej o nim słyszano. - Będzie znakomicie grał w piłkę - uważa też Mirosław Szymkowiak, były reprezentant Polski, który teraz współprowadzi w Krakowie Akademię Piłkarską 21.
1 : 1
Informacje
Euro 2012 - Grupa D
Poniedziałek 11.06.2012 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Francja
1
Anglia
1
Szymkowiak był zachwycony młodym Anglikiem. - Widziałem wszystkie jego mecze i przypatrywałem się tylko jemu. Trenerzy wystawiali go za każdym razem na innej pozycji i sobie radził. Poza tym już w tym wieku pokazuje cechy przywódcze. Gdy przegrali rzuty karne zacisnął zęby i pocieszał kolegów. Poklepywał też, jak się coś im nie udawało w trakcie meczu - mówi Szymkowiak. - Na boisku ma niesamowitą intuicję. Przewiduje wcześniej gdzie poleci piłka i zwykle tam na nią czeka. Był rok młodszy od reszty, a był najlepszym piłkarzem turnieju. Jeśli nic się nie zdarzy - nie może się zdarzyć, bo to twardy Anglik - to zrobi ogromną karierę,

A klubowe Euro 2012 w Krakowie, czyli międzynarodowy turniej Murapol 4Move wygrali 11-letni piłkarze Legii Warszawa. Tak się cieszyli:



Trenerzy Juventusu, Interu czy Evertonu nie mogli się nachwalić krakowskiej Akademii Piłkarskiej 21 za organizację imprezy. Pod Wawelem (dosłownie, bo od ćwierćfinału mecze rozgrywano na boisku Nadwiślanu) rywalizowało 12 drużyn, w tym sześć zagranicznych. W środę odbyły się rozgrywki grupowe, a w czwartek mali piłkarze walczyli o miejsca. Trzecie zajęła Slavia Praga po zwycięstwie nad Willemem II Tilburg, a w finale Legia pokonała 1:0 Juventus Turyn. Wszystkie 12 drużyn dostały takie same nagrody, bo organizatorzy zapewniają, że nie chodzi tylko o miejsca, ale o zabawę.

W turnieju grały też: Inter Mediolan, Heerenveen, Akademia Piłkarska 21, Wisła Kraków, Arka Gdynia, Ruch Chorzów i Jagiellonia Białystok.

Andrzej Klemba: Organizatorzy się spisali?

Richie Kyle, trener 11-latków Evertonu: Pewnie. Turniej był znakomicie zorganizowany, a do tego wystąpiło wiele znanych klubów. Poziom piłkarski był bardzo dobry, więc bardzo się cieszę, że tu przyjechałem. Bierzemy udział w tylu turniejach, w ilu się właściwie tylko da, więc mam dużą możliwość porównania. Turniej nie ustępował standardom na Zachodzie, a na dodatek dla Anglików miał ogromny plus.

Jaki?

- Pogodę.

Słyszałem, że ma pan w drużynie następcę Wayne'a Rooneya, który jest wychowankiem Evertonu.

- O tak. Z Leeds udało nam się ściągnąć 10-letniego Bobby'ego Carolla. Ma ogromny potencjał. W tym wieku już jest świetny technicznie. A w Krakowie grał z chłopcami rok starszymi i się wyróżniał [został uznany za najlepszego gracza drużyny - przyp. red.]. Skaut z Leeds, który przeszedł do Evertonu, bardzo nam go polecał. Gdy miał zaledwie siedem lat, już o nim słyszeliśmy. Klub zaproponował rodzicom, by przenieśli się do Liverpoolu, i załatwił im dom. Teraz przez kilka lat będzie graczem Evertonu. Gdy skończy 12 lat, zapadnie decyzja, czy podpisać kontrakt. Oczywiście nie można przewidzieć, czy rzeczywiście stanie się wielkim piłkarzem, ale ma ogromny potencjał. Na razie jest niski, ale Leo Messi też wysoki nie jest.

W Krakowie jest baza waszej kadry.

- Mam nadzieje, że w piątek uda nam się dostać na trening [godz. 10.30 na stadionie Hutnika w Nowej Hucie - przyp. red.]. Dla chłopaków byłaby to nie lada atrakcja.

Jakie są oczekiwania w Anglii?

- Oby udało się wyjść z grupy. Zawsze mierzymy wysoko, ale trzeba pamiętać, że mamy w drużynie wiele kontuzji. Na dodatek Rooney nie może zagrać w dwóch meczach. Dlatego ćwierćfinał będzie dla nas sporym osiągnięciem, bo grupę mamy bardzo silną.

Cztery miesiące przed Euro 2012 odszedł Fabio Capello, a trochę to trwało, zanim posadę objął Roy Hodgson.

- Wydaje mi się, że w Anglii wszyscy są zadowoleni z takiego wyboru. Hodgson jest w stanie zdyscyplinować zespół i ułożyć go taktycznie.

W angielskich gazetach nie brakowało narzekań na wybór Krakowa na bazę, choć gracie na Ukrainie.

- Naprawdę. Nic takiego nie czytałem. Po tym, co zobaczyłem w Krakowie, nie dziwię im się, że nie chcieli zapuszczać na Ukrainę (śmiech).