Czeski tabloid o Wrocławiu: Ludzie niezadowoleni, piszą "Fuck Euro"

Nie wszyscy we Wrocławiu są zadowoleni, że odbywa się u nich Euro 2012 - pisze czeski tabloid Blesk. Gazeta powołuje się przy tym na znalezione w mieści naklejki z napisem "Fuck Euro".
Dziennikarze przypominają, że podobne głosy pojawiały się we Wrocławiu jeszcze w trakcie trwania sezonu ligowego. I rzeczywiście, podczas meczów Śląska, czasami można było obserwować transparenty z takim samym napisem. Na jednym ze spotkań kibice przewieszali je z miejsca na miejsce, tym samym niejako " bawiąc się" z ochroną. Teraz uwagę czeskich dziennikarzy zwróciły naklejki z napisem "Fuck Euro". - Takie głosy są u nas w mniejszości. Poza tym nawet jeśli ktoś coś takiego wywiesza, to nie znaczy, że protestuje przeciwko samemu turniejowi. Raczej chodzi o negatywne reakcje na budowanie naszej reprezentacji na mistrzostwa czy działania PZPN-u - tłumaczy Czechom, wrocławski dziennikarz Michał Zachodny.

Korespondenci czeskiej gazety zauważają, że takich negatywnych głosów może być we Wrocławiu więcej. W związku z mistrzostwami w samym centrum miasta ustawiono bowiem strefę kibica, co utrudnia przejście po Rynku zwykłym ludziom. Niektórzy już skarżyli się gazecie, że w związku z tym przez całe Euro będą musieli zmagać się z niedogodnościami, a poza tym hałas nie będzie dawał im spać.