Czescy dziennikarze wizytowali Wrocław przed Euro: Problemy w hotelu, na stadionie i z dojazdem

Grupa czeskich dziennikarzy wizytowała Wrocław przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Do swojego kraju przywieźli przeciętne wrażenia z hotelu Monopol, nowego stadionu i drogi prowadzącej od przejścia granicznego aż do miasta.
Czesi byli szczególnie zainteresowani wizytą we Wrocławiu, bo to tu ich reprezentacja będzie mieszkała podczas czerwcowego turnieju oraz co ważniejsze, także tu rozegra wszystkie trzy spotkania grupowe Euro 2012. Po wyjeździe ze stolicy Dolnego Śląska dziennikarze z kraju naszych południowych sąsiadów mają mieszane uczucia, o czym można przeczytać na portalu efotbal.cz.

Jak relacjonuje dziennikarz serwisu, podczas wizyty w hotelu Monopol, gdzie w trakcie Euro ma mieszkać reprezentacja, Czechom nie udało się porozmawiać z menedżerem obiektu. Ten nie znalazł czasu dla gości zza granicy, choć ci chcieli się dowiedzieć jak wygląda sytuacja związana z bakterią legionelli, wykrytą w kwietniu przez sanepid w Monopolu, a która mogłaby bardzo zaszkodzić piłkarzom. Recepcjonistka wzięła od dziennikarzy numery telefonów i obiecała, że szef oddzwoni, ale potem już się nie odezwała.

Nie lepiej było podczas wizyty dziennikarzy na nowym stadionie we Wrocławiu. Tam z kolei zagraniczni goście mieli pewne problemy z wejściem, choć teoretycznie centrum akredytacyjne powinno działać już od 7 maja. Jak stwierdził pracownik czeskich mediów, obsługiwano go w czymś "co bardziej przypominało komórkę niż biuro, a na miejscu generalnie panował chaos".

Kolejne negatywne uwagi Czechów dotyczyły drogi dojazdowej prowadzącej od przejścia granicznego w Nachodzie aż do Wrocławia. "Drogę od przejścia granicznego do miasta gospodarza można porównać z najgorszymi czeskimi drogami. Około 125 kilometrowy odcinek to zdecydowanie najgorsza i pochłaniająca najwięcej czasu część podróży. Teraz nie dziwię sie, że wszelkie władze namawiają, by do Wrocławia pojechać specjalnym pociągiem" - czytamy na portalu efotbal.cz.

Co ciekawe, najbardziej udanym punktem wizyty czeskich dziennikarzy we Wrocławiu były odwiedziny stadionu przy ul. Oporowskiej. To tam w trakcie turnieju ma trenować reprezentacja naszych południowych sąsiadów. "Na stadionie był porządek, a trawa wyglądała bardzo dobrze. Była odpowiednio przycięta i nawodniona" - ocenił dziennikarz.

Na końcu swojej relacji Czech przypomniał, że Wrocław był kiedyś ważnym punktem tamtejszego państwa. Jak stwierdził, 8 czerwca dla miasta rozpocznie się kolejny ważny historyczny test.