Euro 2012. Czy angielski piłkarz o Kopcu Kościuszki powie to samo co o Chińskim Murze?

Jeden z angielskich dzienników pieje z zachwytu nad urokami Krakowa. "Aż szkoda, że przyjadą tu mało oczytani angielscy piłkarze" - można przeczytać w "Daily Mail".
Kraków będzie bazą reprezentacji Anglii podczas Euro 2012. Artykuł o naszym mieście zaczyna się od... anegdoty z Chin. "Ściana jak każda inna" - tego rodzaju sformułowanie miało paść z ust jednego z piłkarzy, który udzielał wywiadu stojąc na... Wielkim Murze Chińskim.

"Miejmy nadzieję, że żaden z piłkarzy nie wypali czegoś podobnego przechodząc obok Kopca Kościuszki. Być może Roy Hodgson, oczytany selekcjoner reprezentacji, wytłumaczy piłkarzom, że to nie jest taki zwyczajny kopiec" - pisze "Daily Mail". Dziennik opisuje historię kopca i jego okolice.

Jak Praga i Wiedeń

"Aż szkoda, że Hodgson oraz jego żona Sheila będą musieli pojechać tam w towarzystwie 23 piłkarzy oraz 100 tys. hałaśliwych kibiców. Mogliby szczęśliwie spacerować przez kilka godzin. Zamiast tego udadzą się jak wszyscy do wielkiego centrum handlowego w środku miasta"

Autor opisuje swoją pierwszą wizytę w Krakowie w 1989 r., kiedy trudno było znaleźć pod Wawelem urokliwą kawiarnię, a w oczy rzucały się jedynie komunistyczne budowle. Od tamtej pory jego zdaniem wszystko się zmieniło. Kraków jest przedstawiony jako "miasto studentów oraz kreatywnych i zamożnych młodych ludzi biznesu", w którym można znaleźć "tanie i modne kawiarnie". Dziennikarz opisuje też m.in. dzielnicę Kazimierz (przypomina, że tu kręcono sceny do filmu "Lista Schindlera").

"Jeśli pogoda dopisze - a latem w Krakowie jest raczej ciepło - to zakładajcie najwygodniejsze buty i rozpoczynajcie spacer po pięknych ulicach miasta. Tu wszystko jest wyrafinowane i eleganckie, jak w Wiedniu czy Pradze" - czytamy w gazecie.

Tylko panie zawiedzione

Zdaniem "Daily Mail" rozczarowane mogą czuć się za to... tzw. WAGs, czyli partnerki piłkarzy (z ang. wives and girlfriends - żony i dziewczyny), które zarezerwowały pokoje w Hotelu Pod Różą niedaleko Rynku (piłkarze zamieszkają w położonym nieopodal Hotelu Starym). "Kraków nie jest miastem zakupów, a rękodzieła, które można nabyć w Sukiennicach, mogą im pachnieć folklorem" - tłumaczy "Daily Mail".

Tymczasem według informacji portalu krakow.sport.pl angielscy piłkarze wylądują na lotnisku w Balicach 6 czerwca o godz. 14.10. Pod Wawelem zamieszkają także Holendrzy i Włosi. Przylot do stolicy Małopolski zapowiadały również zorganizowane grupy duńskich kibiców.

Więcej o: