Jezus umarł za Czechy: Podczas Euro we Wrocławiu chcą ewangelizować kibiców rywali

Archidiecezja wrocławska i Centrum Kultury im. Jana Pawła II podczas Euro 2012 chcą ewangelizować przyjeżdżających do Wrocławia kibiców. W programie mają m.in. transparenty w języku czeskim: "Ježiš zem el za Cechy", czyli "Jezus umarł za Czechy", które chcą rozwiesić w strefie kibica.
"Duchowe zaplecze Euro" to wspólny projekt archidiecezji wrocławskiej i Centrum Kultury im. Jana Pawła II.

- Chcemy pokazać, że wrocławski Kościół jest młody, ambitny, z pomysłem. Idziemy z duchem czasu - wyjaśnia Robert Ruszczak, dyrektor centrum.

A ksiądz Stanisław Jóźwiak, rzecznik wrocławskiej kurii, dodaje, że chodzi o to, by nadać bardziej duchowy wymiar temu sportowemu wydarzeniu: - Przyjadą do nas przedstawiciele różnych wyznań - prawosławni Rosjanie i Grecy oraz katolicy z Czech. Będzie doskonała okazja do spotkania, wymiany myśli, zacieśnienia więzi. Bo przecież istota sportu jest silnie związana ze sferą duchową.

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco! >>

Czesi we Wrocławiu rozegrają wszystkie swoje mecze grupowe podczas Euro 2012. Reprezentacja Czech zagra tu: z Rosją, Grecją oraz Polską. Ekipa piłkarzy zamieszka w centrum miasta w hotelu Monopol.

Ulotki, scena, transparenty

W projekt dotarcia do kibiców z przekazem "Bóg jest miłością" i przekonaniem ich, że katolicyzm jest bliski idei fair play, włączyły się także wrocławskie duszpasterstwa akademickie i działające przy parafiach stowarzyszenia.

Opracowany przez nie program jest różnorodny. Na Ostrowie Tumskim ustawiona zostanie specjalna scena, miejsce na koncerty zespołów reprezentujących religie i kraje grających we Wrocławiu drużyn. Muzyce mają towarzyszyć też modlitwy z udziałem przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich Wrocławia. Wolontariusze z przykościelnych stowarzyszeń będą pełnić dyżury w innych miejscach gromadzenia się kibiców. Przygotują dla nich specjalne ulotki, podpowiedzą, gdzie uzyskać duchową pomoc, a także gdzie można się pomodlić czy wyspowiadać.

Ulotki to jednak nie wszystko - w planach są także widoczne z daleka transparenty. Jeden z punktów programu "Duchowego zaplecza Euro" mówi o "ewangelizacyjnym oglądaniu meczów w strefie kibica z transparentami typu: "Jezus kocha Polskę", "Ježiš zem el za Eechy" ("Jezus umarł za Czechy"), "Rosja należy do Boga" oraz "Pan Bóg kocha Grecję".

Transparent po czesku nie pozostawia żadnych złudzeń. Czym zgrzeszyli Czesi?

- Pewnie swoim ateizmem - śmieje się Maciej Domagalski, bohemista i tłumacz języka czeskiego. Jego zdaniem stereotypowy Czech - a tacy pewnie w strefie kibica będą większością - może odebrać to jako brutalną ingerencję w swój ateistyczny świat.

- Będzie to też dla nich potwierdzenie ich stereotypu Polaka - zagorzałego katolika - mówi.

Dodaje, że wiele zależy od tego, jak zaprezentuje się czeska drużyna. Jeśli wygra, jej kibice będą się cieszyć i z tego napisu. Gorzej, jeśli przegrają.

- Wtedy mogą pomyśleć: nie dość, że musiałem wieźć tu swoje piwo, bo polskiego nie da się wypić, to jeszcze chcą mnie nawracać - mówi Domagalski i przypomina zamieszczony niedawno w czeskim czasopiśmie "Reflex" satyryczny rysunek: politycy uprawiający seks na różne sposoby, a nad nimi na krzyżu wisi Vaclav Havel.

- W Polsce wzbudziłoby to oburzenie. A Czechom rysunek się spodobał, o czym świadczyły przysyłane do redakcji listy.

A miasto mówi: nie

- Czy uda nam się dotrzeć do Czechów? Zastanawiamy się, czy napis w ich języku musi być taki ostro brzmiący. Może po prostu napiszemy "Jezus kocha Czechy"? - zastanawia się Robert Ruszczak. A także "Jezus kocha Rosję", bo napis "Rosja należy do Boga" może zostać odebrany jako polityczny.

Ruszczak tłumaczy, że zdaje sobie sprawę z tego, że strefa kibica to przede wszystkim miejsce rozrywki. Ale liczy, że hasła na transparentach przemówią do niektórych, sprawią, że przez chwilę pomyślą o tym, kim był Jezus i co dla nich zrobił.

Dotrzeć z hasłami do kibiców będzie jednak trudniej, niż sobie wyobrażał. - Nie pozwolimy wnieść do strefy żadnych transparentów - mówi Julia Wach z biura prasowego wrocławskiego magistratu. Przypomina, że w strefie - podobnie jak na stadionie - podczas imprez o charakterze sportowym i rozrywkowym nie może być mowy o transparentach zawierających treści światopoglądowe: UEFA ma specjalne wytyczne w tej sprawie.

Pomysłodawców "Duchowego zaplecza Euro to jednak nie zraża: jeśli nie w samej strefie, to na pewno zamierzają ewangelizować kibiców na placu pod kościołem garnizonowym przylegającym do rynku. Przez cały okres mistrzostw będzie tam można obejrzeć wystawę zdjęć "Sport i wiara", spotkać się z wolontariuszami, a w środku kościoła - wspólnie pomodlić.