Sport.pl

Euro 2012 Gdańsk. Co z zakazem picia alkoholu w miejscach publicznych? Policja i straż miejska przymkną oko

Formalnej dyspensy nie będzie. Ale miasto i straż miejska przyznają, że kibic przyłapany z piwem na ulicy czy plaży otrzyma prędzej pouczenie niż mandat. Oczywiście, jeśli nie będzie się awanturował...
W Polsce spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest zakazane. Kto złamie ten przepis, popełni wykroczenie, za które grozi stuzłotowa grzywna. Nie we wszystkich jednak krajach podobne regulacje obowiązują - pić piwo na ulicy można np. w Belgii, Portugalii czy Hiszpanii. Ponadto, ze stworzonych niedawno przez polską policję profili kibiców różnych narodowości ewidentnie wynika, że są nacje, które na świeżym powietrzu bardzo lubią wypić - np. Niemcy.

Czy w takim razie niczego nieświadomy kibic za wypicie piwa w parku czy na ul. Długiej zostanie u nas przywitany mandatem? Okazuje się, że nie będzie tak źle. - Rozmawialiśmy i na ten temat. Miasto spotkało się w tej sprawie min. z policją, federacjami piłkarskimi i stowarzyszeniami kibiców - mówi Michał Brandt z gdańskiego Biura ds. Euro2012. - Co prawda przyjeżdżający do nas w czerwcu kibice otrzymają specjalne broszury informacyjne, na których będzie także informacja, że nie można pić alkoholu w miejscach publicznych, ale zdajemy sobie sprawę, że nie do każdego przyjezdnego taka ulotka ma szansę trafić. Dlatego postanowiliśmy zrobić niejaki ukłon w stronę kibiców, prosiliśmy służby o to, żeby takie osoby pouczać a nie karać grzywną. To był taki naturalny pomysł miasta, żeby podczas mistrzostw było miło, fajna atmosfera. Chociaż dopytywały się o to także federacje piłkarskie.

Jednak, jak zaznaczają urzędnicy, "przymykanie oka" nie będzie dotyczyło awanturników. Michał Brandt: - Pamiętajmy, że jest picie i picie. My mówimy tutaj o grupkach kulturalnie sączących piwo. Bo jeśli pijany kibic będzie rozrabiał i wszczynał awantury - nie będzie dla takiego litości.

Czy starania miasta znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości? Straż Miejska również zapewnia, że nie zamierza nękać kibiców mandatami. - Zdajemy sobie sprawę, że podczas imprezy na taką skalę nie da się pewnych rzeczy uniknąć i nie da się uniknąć alkoholu w miejscach publicznych - mówi Miłosz Jurgielewicz, rzecznik prasowy gdańskiej Straży. - Żeby to kontrolować trzeba by postawić po jednym czy dwóch strażników na rogu każdej ulicy. Tym bardziej, że podczas mistrzostw nasze siły będą skierowane na inne działania. Dlatego myślę, że jeśli takie picie będzie przebiegać spokojnie - nikt nie będzie ścigał za jedno piwo. Nam też, tak jak chyba każdemu, zależy na tworzeniu przyjemnej atmosfery. Oczywiście, nie ma formalnego uchylenia przepisu - od tego jest organ ustawodawczy. Ale służby wykonawcze z pewnością nie będą się skupiały na temacie spożywania alkoholu. Można powiedzieć, że pewna dyspensa nastąpi samoczynnie. Co innego jeśli ktoś będzie zakłócał porządek, ale to już są dwie różne rzeczy.

Gdańskie przewodniki dla kibiców z informacjami na temat polskich przepisów ukażą się w kilku wersjach językowych - po angielsku, niemiecku, hiszpańsku.

Więcej o:
Skomentuj:
Euro 2012 Gdańsk. Co z zakazem picia alkoholu w miejscach publicznych? Policja i straż miejska przymkną oko
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX