Euro 2012. Duński piknik pod Wawelem

- Kraków nie tylko nie musi się bać duńskich kibiców, ale może przygotować się na dobry zarobek - przekonuje Arkadiusz Onyszko, były bramkarz, który przez ponad dekadę występował w Danii.
Duńczycy mecze fazy grupowej mistrzostw będą rozgrywać we Lwowie i Charkowie, ale zamierzają mieszkać w stolicy Małopolski. O decyzji poinformował Dennis Petersen, przewodniczący stowarzyszenia kibiców narodowej reprezentacji "De Danske Roligans". Jego zdaniem do Krakowa przyjedzie ok. 500 duńskich fanów.

- To zupełnie inny typ kibicowania niż w Polsce. Na trybunach jest spokojnie i kulturalnie, ale atmosfera jest jak na pikniku. Duńczycy lubią spotkać się przed meczem, napić piwa i dobrze zjeść. Na miejscu restauratorów przygotowałbym ciekawe potrawy, bo Duńczycy są smakoszami. A że w Polsce jest tanio, to nie będą mieli problemów z napełnieniem żołądków - podkreśla Onyszko, który reprezentował barwy m.in. Viborg, Odense i Silkeborg IF.

W Krakowie duńscy kibice spotkają się m.in. z fanami Holandii (ich drużyna ma bazę treningową w stolicy Małopolski), a ich reprezentacje zmierzą się w jednej grupie. Zdaniem byłego bramkarza Polonii Warszawa nie ma mowy o jakichkolwiek niesnaskach.

- Nie przypominam sobie, bym w ciągu kilkunastu lat występów w Danii słyszał o bójce kibiców. Miejscowi kibice wychowani są w innej kulturze. Tam można iść do więzienia za obrazę słowną, a co dopiero za przemoc. Zresztą doping na stadionach nigdy nie jest wulgarny - kończy Onyszko.

Dania trafiła do grupy B. 9 czerwca zagra w Charkowie z Holandią, a dwa pozostałe pojedynki rozegra we Lwowie: 13 czerwca z Portugalią i 17 czerwca z Niemcami.