Wrocław przynudza: Nie ma reklamy Euro 2012, nie czuć atmosfery wielkiej imprezy [KONTROWERSYJNY LIST]

Miejska strona internetowa o Euro 2012 zamiast za wszelką cenę reklamować mistrzostwa i ?buzować? atmosferę przed imprezą, strasznie przynudza - pisze jeden z naszych internautów.
Jestem wrocławianinem pracującym w dużej agencji reklamowej za granicą. Chciałbym zgłosić, że strona internetowa www.2012.wroc.pl jest strasznie durna, jak i niestety całe nastawienie strategiczne i brak "buzzu" przed mistrzostwami. Nie jest to atak z mojej strony, al wniosek po wejściu na portal.

Jak to możliwe, że na stronie głównej nie ma informacji o meczach rozgrywanych w Polsce? Terminarz? To się powinno rzucać w oczy. Natomiast tu do najważniejszych należą informacje dotyczące budowy stadionu i jego wyglądu. OK, to też jest istotne ale my musimy sprzedawać nasze miasto i wydarzenia, które się w nim odbywają i mają konkretny termin. Nie możemy być ekipą bezrefleksyjnych nudziarzy.

Powiecie, że nie o to chodzi na tej stronie. Nie powiecie tak, bo tak nie jest. Najistotniejszą rzeczą dla Wrocławia w ciągu następnych pięciu miesięcy będzie odpowiednie wykorzystanie potencjału ekonomicznego nadchodzących mistrzostw Europy. A my zachowujemy się jakby nic się nie działo? My powinniśmy w każdym miejscu chwalić się i przypominać o imprezie którą organizujemy (termin), od informacji na stronach MPK po strony takie jak Wrocław2012! A chwalić się i przypominać to znaczy budować coś, co używając terminologii reklamowej nazywa się "REACH" (liczba kontaktów/liczba powtórzeń).

Reach pozwala nam być efektywnymi reklamując się, a tutaj wydaje się to być bez znaczenia. Czy to wynika z braku wiedzy na temat reklamy u ludzi, którzy są odpowiedzialni za budowanie takich stron internetowych? Czy aby spółka taka jak Wrocław 2012 nie ignoruje trochę zasad działania rynku, kiedy powinna brać na barki odpowiedzialność za efekt finalny Euro 2012, kiedy ma do dyspozycji narzędzia, które na jakość Mistrzostw mogą znacząco wpłynąć?

Będzie mi bardzo miło, kiedy odwiedzając stronę Wrocław 2012 następnym razem, zobaczę, że ktoś wziął pod uwagę rozsądne refleksje. Mam nadzieję, że wpłyną one na nasze nastawienie przed mistrzostwami i dzięki temu na wynik ekonomiczny imprezy. Pozdrawiam