Sport.pl

Komitet ds. Euro: Miasto uspokaja w sprawie stadionu

Podczas obradującego w czwartek Dolnośląskiego Komitetu Organizacyjnego Euro 2012 przedstawiciel władz Wrocławia, wiceprezydent Michał Janicki, tłumaczył, że mimo zejścia z budowy stadionu jednego z podwykonawców, zakończenie prac nie jest zagrożone.
Na czele komitetu stoi wojewoda dolnośląskim Marek Skorupa, w jego skład wchodzą także m.in. reprezentanci gminy Wrocław i samorządu województwa. Po czwartkowym spotkaniu marszałek województwa Rafał Jurkowlaniec mówił, że komitet jest zaniepokojony sytuacją na stadionie. - Ale wiceprezydent Janicki zapewnił nas, że sytuacja jest pod kontrolą i nie ma zagrożenia, że stadion nie będzie gotowy do Euro. Przekazał nam też informację, że wkrótce stadion będzie miał odnowione pozwolenie na użytkowanie, a Śląsk Wrocław 29 kwietnia zagra na Maślicach ligowy mecz z Zagłębiem Lubin - mówił Jurkowlaniec.

Najbliższy mecz z GKS Bełchatów wrocławska drużyna zagra na starym stadionie przy ul. Oporowskiej właśnie z powodu wygaśnięcia pozwolenia na użytkowanie Stadionu Miejskiego.

W czwartek rano firma Imtech, wykonująca prace przy instalacjach elektrycznych na stadionie, ogłosiła zerwanie umowy z głównym wykonawcą robót spółką Max Boegl. Zarząd spółki Wrocław 2012 ma się teraz spotkać z szefostwem Maksa Boegla, by ustalić jak zapełnić lukę po pracownikach, którzy realizowali prace na rzecz Imtechu. - Z tego, co wiemy, główny wykonawca spodziewał się rozwiązania przez Imtech umowy i ma plan awaryjny. Przedstawiono nam kilka propozycji i wkrótce zapadnie decyzja, w jaki sposób prace będą kontynuowane - mówi Magdalena Malara, rzeczniczka spółki Wrocław 2012. Nieoficjalnie wiemy, że Max Boegl rozważa m.in. bezpośrednie zatrudnienie podwykonawców, którzy do tej pory pracowali na rzecz Imtechu.

Malara przyznaje, że największy problem może być z wykonaniem iluminacji oświetlającej membranę stadionu. - Dzisiaj trudno powiedzieć czy będzie gotowa do Euro 2012 - mówi. Według niej nie ma zagrożenia, że stadion nie będzie gotowy na mistrzostwa. - Już w tej chwili trwają stopniowe odbiory obiektu przez strażaków. Jesteśmy spokojni o to, że wszystko się uda - mówi Malara.

Zajmująca się układaniem instalacji elektrycznych firma Imtech zerwała w czwartek umowę z głównym wykonawcą stadionu firmą Max Boegl. W oświadczeniu, które przysłała spółka czytamy, że "od końca listopada 2011 roku Imtech Polska nie otrzymuje wymagalnych płatności ze strony generalnego wykonawcy stadionu firmy Max Boegl, a także uzgodnionego między stronami wsparcia, które miało służyć terminowemu ukończeniu wszelkich prac instalacyjnych". Firma tłumaczy też, że brak tych płatności oznacza brak możliwości pokrywania należności wobec podwykonawców i dostawców. "Taka sytuacja uniemożliwia naszej firmie kontynuowanie prac na stadionie i skutkuje tym, iż przewidywany jako jedna z aren zbliżających się mistrzostw Euro 2012 Stadion Miejski może nie zostać ukończony".

Więcej o: