Irlandczycy w Poznaniu. ''The Potato People czekają już na nas'' - piszą

Dziennikarze z Irlandii wizytowali Poznań, który interesuje ich pod kątem występu ich reprezentacji na Euro 2012. Odwiedzili miasto i stadion podczas meczu Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Po wizycie w Poznaniu irlandzcy dziennikarze piórem red. Dereka Scally'ego z "Irish Times" przekazują swoim rodakom informacje na temat miasta. Ta sama gazeta radziła w grudniu Irlandczykom: - Polacy to naród wrażliwy, więc są rzeczy, których nie należy robić i takie, których zrobienie będzie odebrane miło. Nigdy nie mówcie Polakom, że leżą we wschodniej Europie. Dla nich to Europa Środkowa. Tak, wiemy, że to dziwne, bo gdzie w tej sytuacji leży Irlandia. Darujcie sobie także dowcipy o Niemcach, wojnie i okupacji, a już za żadne skarby nie nazywajcie hitlerowskich obozów koncentracyjnych "polskimi". Za wszelką też cenę podkreślajcie, że nie jesteście Anglikami, gdyż Polacy mają uraz do Anglików za ich wieczory kawalerskie, które urządzają sobie w Polsce

Teraz red. Scally informuje swych rodaków, że poznaniaków nazywa się "Pyrami" (The Potato People) i że te Pyry rozwijają już zielony dywan na powitanie irlandzkich kibiców, którzy zostaną tu przyjęci miło.

- W Polsce mamy taką zasadę, że kibicujemy słabszym, więc możecie być pewni, że Polacy będą kibicowali wam - cytuje Jana Mazurczaka z Wielkopolskiej Izby Turystycznej.

Irlandzcy czytelnicy dowiadują się także, że Poznań przez lata był pod pruskim panowaniem i poznaniacy nauczyli się znajdować korzystne dla siebie luki w pruskim prawie. Gdy np. Niemcy zakazali używania w szkołach języka polskiego, powstawało wiele chórów, gdzie śpiewano po polsku.

- A w Poznaniu będzie można usłyszeć np. popularną tu folkową piosenkę "Kocham Cie jak Irlandię"- pisze Irish Times".



- Poznaniacy będą dla nas bardziej jak kuzyni, niż cudzoziemcy - oświadczają goście z Irlandii.

Dziennik opisuje budowany w Poznaniu dworzec, stadion przykryty białą membraną, przed którym stoi ludzik Michelin, Stary Rynek i pruski zamek, na którego dziedzińcu - jak czytamy - jest świetne miejsce do napicia się piwa. - Poznań to miasto handlu i biznesu, dobrze zorganizowane, więc wystarczy tu przyjechać na Euro i nie martwić się o resztę - pisze gazeta.

więcej można przeczytać tutaj

Irlandia podczas meczów w Poznaniu wygra: