Euro 2012. Plagi reprezentacji Anglii

Angielskie media nie ustają w wytykaniu przeszkód dla reprezentacji przed Euro 2012. Do fatalnego stanu murawy i obiektu Hutnika oraz dalekich lotów z Krakowa do Doniecka, dokładają wysokie cele hoteli dla kibiców, a także zagrożenie zarażeniem chorobami wirusowymi
Hotele drogie, bilety czekają

Angielskie media wzięły na tapetę problem wysokich cen hoteli na Ukrainie, które na dodatek mają jednak niski standard. To miał być główny powód słabej sprzedaży biletów na mecze Anglii w Euro 2012. Cena za pobyt w hotelu w okresie rozgrywania meczów Anglików wzrósł dziesięciokrotnie. Z tego powodu angielscy kibice nie palą się do kupowania biletów na turniej. - To normalne, że w takich sytuacjach ludzie podwyższają ceny i testują, ile maksymalnie mogą zarobić, ale niektóre stawki są niedorzeczne - mówił David Taylor, dyrektor wykonawczy ds. Imprez UEFA. - Bilety na mecze Francji z Anglią na Euro 2004 roku czy na mundialu w 2006 roku były najgorętszym towarem na rynku. Teraz znów gramy ze sobą w Doniecku i ani kibice francusy ani angielscy nie wykupili wszystkich wejściówek.

Watch out! Różyczka, odra, świnka

Kolejny problem na Ukrainie to zwiększona zachorowalność na takie choroby jak odra, świnka i różyczka. Tabloid Daily Mail ostrzega angielskich kibiców i alarmuje, że w 2010 roku oficjalnie zachorowało na nie 40 osób, a w ubiegłym roku już 1300.

Swietłana Tichonienko, rzeczniczka ministerstwa zdrowia na Ukrainie, radzi, by każdy z kibiców upewnił się, czy jest uodporniony na te wirusy. Dla brytyjskiego tabloidu wypowiedziała się także londyńska farmaceutka. -Jeśli rząd na Ukrainie doradza szczepienia, to prawdopodobnie rozsądne jest przedsięwziąć środki ostrożności. Powikłania odry są bardzo niebezpieczne i w bardzo rzadkich przypadkach nawet śmiertelne - ostrzega w "Daily Mail".

Gruzowisko na Hutniku

Wcześniej reprezentacji Anglii, a przede wszystkim ówczesnemu selekcjonerowi Fabio Capello dostało się za wybór Krakowa na miejsce pobytowe. Włoch tłumaczył, że nie chciał powtórzyć błędu z mistrzostw świata w RPA, kiedy przygotowywali się do spotkań z dala od centrum i na fatalnych boiskach. Anglików uprzedziły reprezentacje Włoch i Holandii, które zarezerwowały boiska Cracovii i Wisły. Anglikom pozostało obiekt Hutnika Kraków. Stadion drużyny z Nowej Huty był pod obstrzałem brytyjskich mediów, które jak np. "The Sun" zamieszczały zdjęcia remontowanych szatni. "Szatnie zasypane gruzami, podmokłe boisko nie nadaje się nawet dla amatorskiego klubu, a ma być bazą reprezentacji Anglii."

Tym razem hotel za blisko centrum

Kolejny kłopot wytykany przez dziennikarzy to daleki podróże jakie czekają piłkarzy na spotkania grupowe. Z Krakowa do Doniecka (mecze z Francja i Ukrainą) jest ponad 1500 km, a do Kijowa (mecz ze Szwecją) około 1000 km.

Nie po myśli federacji angielskiej jest miejsce w jakim znajduje się ich hotel w Krakowie. Anglicy zamieszkają w "Hotelu Starym", czyli kilkadziesiąt metrów od Rynku Głównego. Media przewidują najazd fanów na dobrze im znaną stolicę Małopolski, co przeszkodzi w przygotowaniu się piłkarzy do turnieju. "Myśli o spokojnym pobycie w Krakowie zniweczyli organizatorzy, którzy promują miasto jako główny cel kibiców podczas mistrzostw" - pisze angielski " The Guardian". "Polscy organizatorzy rozreklamowali miasto i zachęcają do przyjazdu fanów. Im więcej tym lepiej" - dodaje "Daily Mail".

A selekcjoner wciąż tymczasowy

Brytyjskie media wyszukują problemy czekające na ich reprezentację w Polsce i na Ukrainie, ale odbiegają od najważniejszego. Po dymisji Capello, tymczasowym opiekunem reprezentacji Anglii jest Stuart Pierce. W obliczu "klęsk", jakie mogą dotknąć Anglików podczas polsko-ukraińskiego turnieju, to jednak brak wyniku może być najbardziej dotkliwy.

Anglicy przyjadą do Krakowa 6 czerwca, pierwszy mecz w Euro 2012 rozegrają 11 czerwca.