Sport.pl

Przesłuchują kandydatów na wolontariuszy podczas Euro 2012

A jeśli w strefie kibica znajdziesz zagubione dziecko? Na to i na wiele innych pytań odpowiadają chętni, by zostać wolontariuszami w czasie Euro 2012. Rekrutacja odbywa się w Zespole Szkół Komunikacji i przez Skype'a.
- Szukamy osób otwartych, które lubią ludzi. I nie boją się wyzwań - tłumaczy Gosia, jedna z rekruterek. W czasie rozmowy rekruterzy pytają potencjalnych wolontariuszy o ich doświadczenia z wolontariatem, motywację i sprawdzają, jak zachowaliby się w stresujących momentach, np. gdyby zgłosił się do nich okradziony kibic lub zapłakane dziecko. Krótka pogawędka odbywa się też po angielsku. A mile widziana jest znajomość innych języków.

Wydział oświaty, który organizuje miejski wolontariat w Poznaniu, wysłał już 600 zaproszeń na rozmowy rekrutacyjne, które trwają od soboty. - Ale to jeszcze nie koniec! - zapewnia Anna Rudawska z wydziału. - Podzieliliśmy wolontariuszy na grupy, dlatego jeśli ktoś jeszcze nie dostał zaproszenia, niech się nie martwi. Jest jeszcze czas.

We wtorek rozpoczęły się też rozmowy rekrutacyjne za pomocą Skype'a. Bo chętni, by pomagać w Poznaniu, pochodzą nie tylko spoza miasta, ale również spoza Polski. - Wśród kandydatów są obcokrajowcy, ale też Polacy mieszkający za granicą. Na liście widziałam m.in. studentkę, która jest aktualnie na Erasmusie w Hiszpanii, ale do Euro 2012 na pewno wróci - mówi Rudawska.

Rekruterzy są bardzo zadowoleni z dotychczasowych kandydatur. - Większość osób spełnia kryteria, ma szerokie doświadczenia w wolontariacie i mnóstwo zapału do pracy - chwali Rudawska.

Na rozmowie był już m.in. Adam Biskup, czyli najstarszy kandydat na wolontariusza w Poznaniu.

Biskup ma 65 lat. Przez lata wyjeżdżał na misje wojskowe, stacjonował m.in. na wzgórzach Golan, w Saharze Zachodniej, w Kuwejcie. Nie tak dawno mówił "Gazecie" o Euro 2012: - Na emeryturze nie chcę siedzieć w domu. Nie po to mam tyle wolnego, żeby się nudzić. No i będę miał co opowiadać wnuczce.

Jak Biskup wypadł na rozmowie? - Rewelacyjnie - zdradza Rudawska. - Wiemy już, że lubi pracę z innymi ludźmi, no i świetnie mówi po angielsku. Nadawałby się na lidera - chwali.

Czy nim zostanie, dowie się w maju, podobnie jak reszta kandydatów, którzy wtedy zostaną skierowani na dodatkowe szkolenia.

W czterech miastach, w których odbędą się mecze, potrzeba ich łącznie ok. 3 tys. W sumie zgłosiły się aż 6822 osób. Wśród chętnych zdecydowanie więcej jest kobiet (68 proc). Ponad 5 tys. z tych, którzy się zgłosili, to ludzie młodzi, mają od 18 do 25 lat. W większości studenci. Ale są też emeryci, renciści, osoby niepełnosprawne. I nie brak chętnych z zagranicy, m.in. z Turcji, Hiszpanii, Serbii, a nawet Meksyku i Argentyny.