WAGs przyjadą do Krakowa. Gdzie zamieszkają i ile wydadzą

Pod Wawelem w czerwcu zamieszkają słynni angielscy (i nie tylko) piłkarze, a z nimi pojawi sznur ich pięknych partnerek. W redakcjach brytyjskich tabloidów zacierają ręce, a szefowie krakowskich butików już liczą zyski.
Angielska prasa wymienia nazwiska gwiazd, które będą towarzyszyć zawodnikom pod Wawelem. Wydawać pieniądze w krakowskich sklepach, restauracjach i klubach mają m.in. Abbey Clancy (partnerka Petera Croucha), Coleen Rooney (Wayne Rooney), Christine Bleakley (Frank Lampard) czy Alex Gerrard (Steven Gerrard). Wszystkie są prezenterkami telewizyjnymi i/lub modelkami, a sławę zyskały przede wszystkim dzięki związkom z piłkarzami.

Na temat można patrzyć przez palce, ale w Anglii traktują go z pełną powagą. O tzw. WAGs [z ang. Wives and Girlfriends, czyli żony i partnerki - przyp. red.] i ich wizycie pod Wawelem rozpisują się nie tylko tabloidy, ale też poważne media. Angielska prasa wielokrotnie przypominała poprzednie wyjazdy piłkarzy na ważne turnieje. W 2006 r. podczas mistrzostw świata w niemieckim Baden-Baden zawodnicy dostali zgodę, by zamieszkać z partnerkami, co potem uznano za jeden z powodów słabej gry. Cztery lata później w Rustenburgu w RPA zostali odseparowani od świata, co też było mocno krytykowane.

"Sunday Mirror" pisze: "Tym razem władze angielskiej federacji piłkarskiej rozluźniły zasady, ponieważ w RPA piłkarze narzekali, że są znudzeni, bo utknęli gdzieś pośrodku niczego. A to nie pomagało w przygotowaniach do meczów. Teraz będzie inaczej. Ale dla działaczy ta zmiana może oznaczać duży ból głowy".

I przypomina wyprawę WAGs do Baden-Baden, gdzie skandal gonił za skandalem. Tabloid wyliczył, że partnerki piłkarzy zostawiły w sklepach (głównie z odzieżą) 598 tysięcy funtów, a podczas godzinnej wyprawy na zakupy potrafiły wydać 57 tys. "W Niemczech WAGs nie ukrywały, że imprezują. Każdy ich ruch był rejestrowany, podczas gdy piłkarze zawodzili na boisku" - przypomina "Daily Mirror".

"WAGs zawsze dostają to, czego chcą. Właśnie przekonały angielską federację, że podczas Euro 2012 w Krakowie powinny być blisko swoich mężczyzn i zabukowały miejsca w bardzo ekskluzywnym hotelu" - pisze "Daily Mail".

Chodzi o Hotel Pod Różą przy ul. Floriańskiej, jednej z najdroższych i najbardziej prestiżowych w Krakowie. Stamtąd WAGs w dwie minuty dostaną się pod Hotel Stary przy ul. Szczepańskiej, gdzie zamieszkają angielscy piłkarze. - Czy to prawda, że słynne panie zatrzymają się u nas? Wiemy tylko, że UEFA [Międzynarodowa Unia Związków Piłkarskich - przyp. red.] wynajęła 30 pokoi, ale nie mamy informacji, kto będzie w nich mieszkał - usłyszeliśmy w Hotelu Pod Różą.

Angielska Federacja Piłkarska (FA) do sprawy podchodzi bardzo poważnie. Działacze dali piłkarzom zgodę na spotkania z partnerkami, ale absolutnie nie tuż przed meczem. Randkować będą mogli tylko dzień po każdym ze spotkań, a odstępstwa od normy nie wchodzą w grę.

W Krakowie zamieszkają też włoscy i holenderscy piłkarze, ale o Krakowie rozpisuje się tylko w Anglii. W listopadzie ubiegłego roku Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, na łamach m.in. "The Telegraph" miał nawet zachwalać miasto i nie wykluczył, że magistrat stworzy specjalną ofertę dla WAGs.

- Jeśli którakolwiek z federacji piłkarskich o to poprosi, jesteśmy w stanie przygotować program kulturalny, ale na razie niczego podobnego nie planujemy. Za to do dyspozycji każdej z reprezentacji chcemy przekazać specjalnego konsjerża, który dobrze będzie znał nie tylko język obcy, ale też Kraków. Ma służyć pomocą w załatwianiu różnego rodzaju spraw - zapewnia Marcin Kandefer, dyrektor wydziału promocji i informacji Urzędu Miasta.