Sport.pl

Jak Kraków chce walczyć z rasizmem na Euro 2012

Prawie gotowa jest "Miejska strategia przeciwdziałania rasizmowi", którą przygotowuje dla Krakowa stowarzyszenie Interkulturalni PL. Będzie czymś w rodzaju katalogu zasad postępowania w przypadkach rasizmu, ksenofobii i dyskryminacji. Także podczas piłkarskich mistrzostw Europy.
Mają z niej korzystać urzędnicy, instytucje miejskie, służby. Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, które wprowadzi takie rozwiązanie.

Renata Radłowska: Za kilka miesięcy Euro 2012. Czy urzędnicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo gości i kibiców, którzy przyjadą do Krakowa za swoimi drużynami, będą mogli już korzystać z "Miejskiej strategii przeciwdziałania rasizmowi"?

Dr Adam Bulandra, stowarzyszenie Interkulturalni PL: Mam nadzieję, że tak. Już dziś pracę zaczynają grupy robocze, które zajmą się dopracowywaniem i adaptacją do warunków krakowskich poszczególnych wątków strategii. To cztery zasadnicze obszary: zwalczanie wykluczenia społecznego i polityka równości; obszar świadczeń publicznych, w tym polityka społeczna, edukacja; kultura i promocja różnorodności oraz bezpieczeństwo publiczne i polityka prawa.

Brzmi ładnie, ale czy będą konkrety?

- Oczywiście. Po to grupy się spotykają, żeby tworzyć konkrety, choć sama strategia z definicji będzie tylko schematem pokazującym kto, co, jak i z czyją pomocą ma zrobić, by ograniczać rasizm, zapobiegać mu lub reagować na niego albo ksenofobię.

Wracając do Euro 2012 - co poradzi nam "Miejska strategia..."?

- Jeżeli wszystkie instytucje i służby (straż miejska, policja) się sprężą, to już w maju będzie gotowy zestaw działań, które miasto będzie wykorzystywać podczas Euro 2012.

Jakich działań?

- "Miejska strategia..." będzie oparta na rozwiązaniach stosowanych w innych miastach na świecie, które dobrze sobie radzą z eliminacją zachowań rasistowskich i ksenofobicznych. Te rozwiązania, pomysły, przełożyłem na grunt krakowski, oczywiście uwzględniając lokalną specyfikę. Chcę namówić miasto na zastosowanie u nas brytyjskiego projektu "Let's kick racism out of football", który w Anglii realizowano już na początku lat 90. ubiegłego wieku. Chodzi o to, żeby zobowiązać kluby piłkarskie do podejmowania takich działań, które będą eliminować i potępiać zachowania rasistowskie czy antysemickie na stadionach. Brytyjskie kluby mają wpisane w regulamin imprez piłkarskich konkretne zadania. Na biletach wstępu i na karnetach kluby drukowały ostrzeżenia dla kibiców, że w razie zachowań rasistowskich będą wobec nich wyciągane konsekwencje.

To wystarczy?

- Na stadionach, na telebimach czy banerach pojawiały się te same ostrzeżenia lub pozytywne komunikaty związane z polityką antyrasistowską. Na kibicach robiło to wrażenie. A do tego jeszcze było przypomnienie, że jeżeli ktoś nie zastosuje się do tej prośby, to może otrzymać dożywotni zakaz stadionowy. Podziałało, bo rasizm zanika na brytyjskich trybunach. Także dlatego, że kluby podchodziły do tego konsekwentnie i nie było przebacz. Liczba przypadków zachowań rasistowskich na stadionach w Anglii w porównaniu do lat 80. XX wieku naprawdę się zmniejszyła.

Ale czy krakowskie kluby będą chciały wprowadzać takie rozwiązania?

- Nowa ustawa o imprezach masowych już teraz je do tego obliguje.

Co będzie grozić klubom, jeżeli rasizm na stadionach i tak się pojawi?

- Delegat FIFA (PZPN) lub delegat miejski mógłby rozwiązać imprezę. To byłby swoisty bat na kluby, bo przerwanie meczu wiąże się ze stratami, tak punktowymi, jak i finansowymi.

Interkulturalni PL zaczęli pracę nad "Miejską strategią..." od warsztatów antydyskryminacyjnych dla urzędników. Były opory z ich strony?

- Tylko dwie osoby zrezygnowały. Mówiliśmy urzędnikom, ale też policjantom, strażnikom miejskim, sędziom, prokuratorom, jak powstają stereotypy dotyczące mniejszość etnicznych; czym tak naprawdę są rasizm, ksenofobia i dyskryminacja. Niektóre wątki ich zaskakiwały, niektóre powodowały niezrozumienie, ale właśnie dlatego te warsztaty były potrzebne, żeby uświadomić sobie, że rasizm, nie tylko w szatach antysemityzmu, ale też w klasycznej formie jest w Krakowie obecny.

Więcej o: