Komentarz Sport.pl po odejściu Capello: Rispetto signor! Redknapp? Każdy dostaje takiego Smudę, na jakiego zasłużył...

Odejście Fabia Capello z funkcji selekcjonera reprezentacji Anglii wywołało burzę nie tylko na Wyspach. Dziennikarze Sport.pl komentują wydarzenie, podkreślając, że cała sprawa ociera się o paradoks. - Kapitana powinien wybierać trener, a nie federacja - tłumaczy Michał Pol. - Redknapp? Swój chłop tak swojski, że wręcz najswojszszy, głęboko rozumiejący duszę angielskiego kopacza z krwi i kości jej królewskiej mości, dla lepszej komunikacji z szatnią pozujący na skończonego troglodytę - ocenia nowego selekcjonera Anglików Rafał Stec.
Michał Pol: Rispetto, signor Capello!

Z olbrzymim szacunkiem przyjmuję decyzję Fabio Capello o rezygnacji z prowadzenia reprezentacji Anglii zaledwie cztery miesiące przed wielkim turniejem, na którym miałby szanse odkuć się za nieudany mundial - pisze na swoim blogu Michał Pol.

65-letni Włoch odchodzi ze stanowiska, unosząc się honorem, bo Angielska Federacja Piłkarska odebrała Johnowi Terry'emu opaskę kapitana. Jak to w ogóle możliwe, żeby federacja decydowała kto jest kapitanem drużyny? Komentuję na gorąco, nie zdążyłem tego sprawdzić ani w przepisach angielskich ani polskich, ale już wyobrażam sobie, co by było gdyby Grzegorz Lato próbował odebrać opaskę kapitańską Biało-czerwonych Kubie Błaszczykowskiemu, bo ten np. mało gra w klubie i przekazać ją, powiedzmy, Robertowi Lewandowskiemu, bo tyle goli w Bundeslidze nastrzelał. Kapitana powinien wybierać trener, bo jest on jego człowiekiem na boisku, łącznikiem z drużyną, sędziami, rywalami. Niektórzy trenerzy pozwalają wybrać kapitana drużynie i mają do tego prawo. Ale federacja? A może premier albo królowa też powinni mieć tu coś do powiedzenia? - kontynuuje dziennikarz Sport.pl

Rafał Stec: Podważono autorytet trenera żądającego pełnej autonomii. Redknapp? Każdy dostaje takiego Smudę, na jakiego zasłużył...

Kiedy Capello apelował, by z oceną oskarżanego o rasizm Terry'emu wstrzymać się do wyroku sądu, brzmiał mało wiarygodnie, bo on sam wyroki ignoruje - eksprezesa Juventusu uważa za niewinnego, choć antybohater afery korupcyjnej Luciano Moggi został już skazany. Ale było jasne, że nigdy nie zgodzi się, by podejmowano decyzje za niego. Działacze ogłaszający, że Terry nie może zachować kapitańskiej opaski, podważyli autorytet trenera nieugiętego, bezkompromisowego, żądającego pełnej autonomii. Trenera, któremu zdarzało się nawet dobierać garderobę dla żon piłkarzy, by nie rozpraszały ich np. rozległymi dekoltami - komentuje na swoim blogu Rafał Stec.

Ale jutro na ratunek nadciągnie Harry Redknapp zwany Houdinim - swój chłop tak swojski, że wręcz najswojszszy, głęboko rozumiejący duszę angielskiego kopacza z krwi i kości jej królewskiej mości, dla lepszej komunikacji z szatnią pozujący na skończonego troglodytę, w lidze angielskiej radzący sobie tym ładniej, im uparciej manifestuje pogardę dla fetyszu nowoczesnego futbolu, czyli taktyki. Uwierzą w niego piłkarze, dziennikarze, kibice. Każdy dostaje takiego Smudę, na jakiego zasłużył - podsumowuje dziennikarz Gazety Wyborczej i Sport.pl

Michał Szadkowski: Capello jak Beenhakker, Redknapp jak Smuda i seks z królową



Był wybawicielem, przybywał z lepszego piłkarskiego świata, jego wywiady - porozumiewał się w obcym języku - brzmiały jak kazania. Ale kibice chcieli go słuchać, a piłkarze mu uwierzyli. Choć na wielkich turniejach nie uchodzili za faworytów, przekonywali, że jeśli nie z nim i nie teraz, to już nigdy. Gdy kończyło się jak zwykle, wybawiciel zamieniał się w nieudacznika. Wytykano mu, że nie nauczył się języka, nie potrafił dotrzeć do piłkarzy i wymyślić taktyki, dzięki której drużyna wybiegałaby sukces. Kibice nie chcieli już słuchać jego kazań, a podwładni przestali mu wierzyć - podsumowuje kadencję Capello Michał Szadkowski. Na swoim blogu autor pisze: Leo Beenhakker przeszedł taką drogę w Polsce, Fabio Capello - w Anglii. Efekt jest ten sam - od zakończonego klęską mundialu w RPA zmęczeni współpracą ze szkoleniowcem działacze i eksperci twierdzili, że jego następcą musi być Anglik.

Następcą Capello zostanie Harry Rednkapp. - To największe wyzwanie Redknappa - zbudować drużynę i sprawić, by podwładni przestali się bać przyjazdu na zgrupowanie. Anonimowy zawodnik, piszący felietony w Guardianie, twierdzi, że dziś gra w angielskiej kadrze przypomina seks z królową. Honor to wielki, ale radości niewiele. - komentuje Szadkowski.

Więcej o: